Spotkanie ze słupem

Wracałam autobusem od koleżanki wysiadając na swoim przystanku głowę mialam w przeciwnym kierunku do tego w którym szłam (wydawało mi się,że widzę kogoś znajomego).Niestety nie zauważyłam,że przede mną stał potężny słup z informacją elektroniczną o rozkładzie autobusów.

Wstrząs był na tyle mocny,że zrobiło mi się chwilowo ciemno,a słup bujał się w najlepsze. Niestety migrena i świadomość,że tydzień wcześniej też uderzyłam się w głowę nieco mnie wystraszyły. Na tyle by to skonsultować.

Tego samego dnia zjawiłam się na SORze czekając na swoją kolej.Jest w końcu moja kolej w gabinecie dość młody internista zaczyna przeprowadzać ze mną wywiad.

L- Pani Asiu to z czym Pani przyszła M

Ja- Uderzyłam się w głowę

L-A jak to się stało?

I tu niestety moja elokwencja chyba została przy tym słupie,lub ten uraz miał poważniejsze skutki niż myślałam bo nie wiele myśląc odpaliłam do doktora :

Ja-A pizłam w słup 🤣

Mina lekarza uświadomiła mi dopiero,że mogłam wyrazić to w nieco cywilizowanych słowach 😜😅

P.S. Dla ciekwaskich inne odruchy miałam prawidłowe więc niestety nie mogę zgonić na wstrząs mózgu 🙄😁

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments