Śmierć przez zadławienie

Czy 5-letnie dziecko może doprowadzić do śmierci w publicznym miejscu dorosłego mężczyznę? MOŻE!

Onegdaj wybrałem się z moją 5-letnią córką na zakupy do marketu (rzecz miała miejsce wiele lat temu teraz ma 19 lat). Wspominam o tym, ponieważ nie chodzę już do marketów i nie wiem, czy obecnie tak wygląda organizacja przy kasach.

Dawniej było tak, że przy kasie były słodycze i inne kuszące rzeczy na wysokości wzroku naszych „kaszojadów” tak umieszczone, by łatwo było im sięgnąć i wyłudzać zakup. Wyżej były umieszczone inne utensylia, m.in. prezerwatywy.

Stoję więc w kolejce do kasy zasypywany pytaniami: a „dlaczego to”, a „dlaczego tamto” – standardowo, doświadczony w boju ojciec ma na wszystko odpowiedź więc myślą o planie kolejnego dnia odpowiadałem schematami. W pewnym momencie moja córka dosięga i chwyta dłonią paczkę prezerwatyw (na opakowaniu uśmiechnięta prezerwatywa, w której są plemniki (grafik płakał jak projektował) i pata pytanie

„Tato! CO TO JEST?!”

Nagle jakby głosy w kolejce przycichają – słyszę delikatne chrząknięcia i heheszki.

Pytanie jest niestandardowe, wszyscy się na mnie patrzą a ja nie mam szablonu odpowiedzi.

Zaczynam „no to jest córciu…” a ona kończy „takie coś na robaki?”

Koleś za mną miał cukierka w ustach – tak ryknął ze śmiechu, że się zakrztusił zaczął się dusić – padł na kolana – oczy załzawione – na szczęście był w kolejce był ratownik i ekspresowo to załatwił.

Dzięki, że jesteście panie ratowniczki i panowie ratownicy!

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments