Przykre i śmieszne wypadki z petardami

Petardy i fajerwerki budzą wiele kontrowersji i mają zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników. Używane najczęściej w sylwestra niekiedy potrafią uczynić wiele szkód. Nieostrożna i nieodpowiedzialna zabawa może zakończyć się wizytą w szpitalu a niekiedy nawet trwałym uszczerbkiem na zdrowiu.

Przeczytaj jakie straszne i śmieszne wypadki z petardami w sylwestra (i nie tylko) przeżyli nasi czytelnicy.

Ucieczka w zaspy

Impreza u koleżanki na Mazurach, 3 km przez śnieg do drogi asfaltowej, więc bez szans na karetkę. Kumpel odpalił kratę petard na górce. Śnieg zaczął się topić pod lontem i krata wywaliła się na bok. Widok kumpla biegnącego przez zaspy w dół i petard walących mu nad głową był bezcenny. Na szczęście nic się nikomu nie stało 😂

Zabawa z sąsiadem

Mój tata chciał wystrzelić petardę równo z sąsiadem, który był u nas na sylwestrze…sąsiad ze studni tata z ziemi….pech chciał, że taty butelka się przekrzywiła i petarda strzeliła w okno i rozbrysla w naszym pokoju….brak okna, firana w ogniu, na całym pokoju odłamki szkła i fajerwerek.…

Uszkodzenie pupy

Tak, na rowerku wodnym, kolega z rowerku obok rzucił nam jakiś głośny badziew i ja na tym usiadłam. Dziura w gaciach i na d*psku na palec. Dobrze że blisko miałam zimną wodę 🙈

Petarda w kapturze

Wrzucili mi kiedyś petardę do kaptura. Kurtka spalona, włosy spalone, obrzęk między łopatkami, utrata słuchu na kilka dni… No i prawie zawału dostałam ^^

Szkło od butelki po szampanie

Oberwałam szkłem od butelki po szampanie, w którą ktoś włożył któryś z fajerwerków. Na szczęście gruby szalik uchronił szyję i twarz. Mój chłopak miał mniej szczęścia, oberwał fajerwerkiem w nogę, głębokie oparzenie, długo się paprało. Dziś moja mama oberwała petardą w nogę, ktoś wywalił przez okno. Osobiście nie tykam tych „zabawek”, córka też nie jest zbyt zainteresowana. Raczej nie bywamy na zewnątrz na Sylwestra.

Wybuchła za szybko

Mój brat, rzucał petardy z balkonu. Liczył kiedy wybuchają, wyszło że kiedy doliczy do 4. Więc liczył do 3 i rzucał. Aż któraś wybuchła „na 2”. Do tej pory pamiętam to sakramentalne „tylko nie mów mamie”! Z synkiem z kolei wyszłam kiedyś na bulwary nad Wisłę obejrzeć fajerwerki. Jakiś idi*ta wstawił wyrzutnię w butelkę, a butelka się przewróciła… Strzelało poziomo po nogach.

Petardą w psa 🙁

Trzy lata temu dwa dni po sylwestrze, będąc z psem na spacerze jakiś idi*ta rzucił w nas odpaloną petardą. Gdyby nie szybka reakcja psa, prawdopodobnie achtung by rozwalił mnie na elementy do transplantacji.

Dziura w bluzie

Mój nastoletni syn po wycieczce na rynek w noc sylwestrową, wrócił z dziurą wielkości pięści w kapturze bluzy. Nie zauważył, wyszło kilka dni później przy okazji prania…myślałam , że dostanę zawału…

Przewrócenie wyrzutni

W tłumie odpalona 200 Strzałowa wyrzutnia jak Bozia przykazała , wbiega wystraszony pies w środek wyrzutni i wyrzutnia strzelać zaczyna nie w niebo a w tłum przypadkowych ludzi , między nogami , niektórym prawie w ręce nad głowami , po domach , ulicach , drzewach itd.

Kaptur i szpital

W naszym mieście wrzucili dziewczynie petardę do kaptura, spędziła w szpitalu 3miesiace 😕

Rynna

Kiedyś z kuzynami stwierdziliśmy że śmiesznie będzie wrzucić petardę do rynny. Cóż mając jej kawałek wbity w oko nie było mi do śmiechu XD

Niewypał?

Miałem około 10 lat kupiłem sobie paczkę petard na zacier . Pociera się o draskę na paczce zapałek i rzuca . Zabawa fajna . Gdy rzuciłem kolejna nie wybuchła ? Podszedłem do niej żeby zobaczyć co się dzieje 😝 i nagle . Okłady z rumianku na oko. Ból poparzona skóra wokół lewego oka i mina rodziców jak idę z połową petardy na twarzy bezcenna 🙈

Zaklinowana dłoń

Kolega chciał wyrzucić przez okno z żaluzjami i coś mu się zaklinowała dłoń. Petarda wystrzeliła, nie ma dwóch palców

„Korki” z PRLu

Jak byłem mały to ojciec znalazł gdzieś w szafie „korki” które chyba pamiętały PRL. Drasnął w jeden paznokciem a ten wybuchł. Nie wiem skąd, ale wkręciłem sobie, że palą mi się plecy, biegałem z krzykiem po całym domu a przez to, że zasłoniłem sobie twarz rękoma, rodzice myśleli, że mi wypaliło oczy. No i tak kilka minut krzyczeliśmy w łazience nie móc się dogadać na co skierować strumień wody, żeby w końcu skonkludować, że nic się nie stało.

Pełny szpital 1 stycznia

Pamiętam jak przyjeżdżałam do męża po wypadku samochodowym na ortopedie i tuż przed świętami wypisali się prawie wszyscy pacjenci z oddziału którzy mogli a już 1 stycznia wszystkie sale były zajęte

Uszkodzenie nogi

Miałam kiedyś dziewczynę w klasie, która poszła na Sylwestra w Rynek, popatrzeć na fajerwerki I tak wyszło, że dostała jedna w nogę, wiem, że z pół roku nie była w szkole ani potem na wf nie ćwiczyła. Od tej pory, ja, panicznie się boję petard, ba!, nawet przed diabełkami spieprzam jak najdalej.

Petarda w zębach

Znam jednego takiego, co trzymał petardę 'picolo’ w zębach… Śmiechu co nie miara… Pęknięta jedynka

Pod nogami

Sylwestrowy wieczorny spacer z psami – rok czy dwa temu. Mąż szedł z dwoma psiakami, które ignorowały odległe wybuchy petard. Aż do momentu, gdy jakiś debil (nie wiem jak inaczej nazwać) rzucił z balkonu petardę pod nogi męża… Małż miał potem przeraźliwy pisk w uszach, niedosłuch przez pewien czas i spanikowane psy na smyczach. Do dziś gdy słyszą nawet odległe wybuchy petard, to chcą od razu zawracać do domu, a w domu się chowają 🙁

Petarda własnej roboty

Mój dorosły ojciec odpalił własnej roboty petardę w domu . Dodam że mamy boazerie w przedpokoju. Na szczęście skończyło się na wielkim smrodzie i wściekłej mamie. My z tatusiem i sąsiadem zachwyceni

„Diabełek” w nosie

Osobiście nie, ale pamiętam pewna sytuacje z dzieciństwa, kiedy chłopaki popisywali się „diabełkami”. Zima, śniegu pełno, ślisko. No i cwaniak wywinął orła, a diabełek mu utknął w nosie. Takiej masakry dawno nie widziałam 😅 życiowy przeryw.

Zamiast papierosa

N**ebany kumpel pomylił szluga z petarda. W ostatniej chwili ziomek mu ją wyrwał z buzi.

Na dachu

Coś w stylu oszukać przeznaczenie. Na dachu bloku 10 piętrowego odpalał facet mojej matki petardę, która się przewróciła. Wszyscy uciekli do środka. No, ale ja na oślep biegłam po brzegu dachu.. Nie wiem jakim cudem nie spadłam

W twarz

Mój kolega odpalał petardę, która wystrzeliła mu wprost w twarz. Jakiś czas po północy szukaliśmy go… leżał w śniegu nieprzytomny. Stracił oko niestety.

„Motylek”

Wuja odpalił 'motylka’ i ta petarda zaczęła tak dziwnie się kręcić, wpadła ciotce pod sukienkę i poparzyła jej całe uda

Panika

Jednego roku mój mąż kupił taka piramidę wystrzałów w markecie. Poszliśmy odpalić wcześniej żeby córka zobaczyła, a tu co wystrzał to robiła fikołka i pach. Za chwile odwróciła się na bok i zaczęła strzelać wzdłuż ziemi. Ja ciach dziecko na ręce i zamiast uciec z boiska to biegaliśmy w koło a to za nami 😅😅😅😅😂😂 na koniec posikałam się ze śmiechu

Do góry nogami

Nawet dziś wspominała rodzinka. Przywiązałam mocno wyrzutnię, żeby nie latała po okolicy. Nie przewróciła się i nikomu krzywdy nie zrobiła 🙂. Tylko przywiązałam do góry nogami 🙂. Pizgało wszędzie, tylko nie w górę, ale wszyscy uszli cało 🙂

Popisy chłopaków

Jak miałam jakieś 6 lat może to wyglądałam sobie w sylwestra przez balkon bo jakieś chłopaki (na oko 13-14 lat) rzucali petardy przy skraju lasu i w pewnym momencie zaczęli się popisywać i zaczęli je odpalać z rąk, potem któryś odpalił plując nią z ust i o dziwo nic mu nie było i nagle najniższy (pewnie najmłodszy) z nich chciał mocno przykozaczyć i odpalił ją wkładając do nosa

pamiętam tylko krzyk i to że mama mnie zabrała z balkonu w trybie nał

a potem dźwięk karetki na sygnale

Petarda w ustach

Sytuacja z pracy na dyskotece, był przygotowany plac, odgrodzone żeby nikt się nie zbliżył. Ale ludzie zaczęli puszczać własne w tłumie, ochrona się nie wyrabiała żeby to opanować. No i ktoś puścił fajerwerke w tłumie, dziewczyna chyba coś mówiła, wpadło jej do ust i tam wybuchło.

Nie będę opisywać tego widoku, nie wiem co się z nią działo po tym jak zabrał ją helikopter. To było z 10 lat temu ale pamiętam jak dziś.

Lód na stawie

Byłem świadkiem jak dzieciak rzucił bąka przed siebie na zamarzniętym stawie, a następnie pękła tafla i stał po pachy w wodzie

Alkohol + petardy

Chodziłam jakoś do podstawówki, początek gimnazjum może. Fajerwerka na patyku odpalona przez pijanego dorosłego z pustej butelki po piwie. Przewróciła się i wycelowała we mnie. Uderzyła mnie w nogę. Zdążyłam się zasłonić, wybuchła mi pod nogami. Poza wypaloną dziurą w spodniach i solidnym siniakiem od uderzenia, nic poważnego mi się nie stało.

Rok później sytuacja się powtórzyła. Od tamtej pory unikam uczestnictwa w „rodzinnych fajerwerkach”, bardzo boję się wybuchów, jak i założyłam na mój dom zakaz odgórny na zakup wszystkiego, dla bezpieczeństwa dziecka. Mnie jako dziecko wtedy nikt nie uchronił, ale być może ja uchronię własne…

Wojskowa petarda

Kumpel odpalił wojskową petardę, którą znaleźliśmy na poligonie od junkers i nie zdążył otworzyć drzwi balkonowych. Rezultat urwany kciuk, 2 palce cudem uratowane wszystkie okna w mieszkaniu wybite i zdmuchnięty płomień na gazówce co prawie spowodowało 2 eksplozję.

Ponownie kaptur

Kiedy miałam 9 lat wrzucono mi petardę do kaptura. Krew poszła uszami i nosem, nic nie słyszałam przez jakiś czas-pęknięty bębenek w uchu, straszny ból i szok. Do dzisiaj bardzo boję się petard i fajerwerek.

Rakiety wleciały do domu

Mieszkałem na 8 piętrze w bloku , blok miał 10 pięter , mój starszy nierozgarnięty sąsiad balkon obok wziął butelkę od śmietany (duża szyjka ) jako podstawę do petard typu rakieta rozbłyskowa 😁😁😁 , połączył lonty wszystkich rakiet , było ze trzydzieści chyba i debil postawił tą butelkę na parapecie , uciekł do środka domu i nie zamkną okna balkonowego !!! Rakiety ruszyły pionowo , część odbiła się od spodniej części balkonu powyżej i wleciała do domu za gospodarzem 🤣🤣🤣🤣 do dzisiaj pamiętam łunę rozbłysków i krzyki ze środka 🤣🤣🤣🤣

Utrata oka

Mój dziadek stracił oko przez ludzi strzelających petardami

Nauczka na zawsze

Pamiętam jak dziś był rok 1999/2000 stoję z wujkiem w sklepie po zakupy, przed nami lekko wypity pan zaczyna się kłócić o to dlaczego w tym sklepie nie ma fajerwerków…. Pan który tam obsługiwał po chwili kładzie rękę na ladzie gdzie nie ma 3 palcy i mówi do gościa „właśnie dlatego nie mam fajerwerków” ……. Kolo zbladł i bez słowa wyszedł ze sklepu

1 stycznia na sorze

Rok temu spędziłem na sorze w Warszawie (jedyny szpital który miał czynnego okulistę 1. Stycznia) jakieś 9h bez słuchawek i telefonu. No generalnie polecam… Trafiła się nawet osoba która próbowała połknąć petardę, ale na szczęście wybuch nastąpił w jamie ustnej więc typ jeszcze żył. Sporo się działo xD

Wypadek z psem 🙁

Za dzieciaka widziałam jak poszła seria w psa bo się przewróciła…. Pies dostał raz i już nie uciekł przez resztą. Nam dzieciom nikt nie pozwolił nawet patykiem przesunąć tego strzelającego a nikt dorosły się nie kwapił – w końcu to tylko pies…

Jakoś tak…

No max zimne ognie do dziś 🙈

Szok

Panowie dostali wezwanie do domu, kobiecie wybuchła petarda w ręce.. Jadą, stoi w przedpokoju i SZUKAJCIE MOJEJ RĘKI! W ogóle nie dochodziło do niej że z tej ręki nic nie zostało…

Odłamek w oku

4 lata temu po fajerwerkach nad morzem powiedziałam do towarzystwa ze coś mnie oko piecze i pójdę na wszelki wypadek do karetki która była ustawiona w centrum. Okazało się ze odłamek petardy wpadł mi w oko i poparzył gałkę oczna, młoda byłam i głupia, najbardziej płakałam ze tak ładnie się umalowałam, a wracałam do domu z jednym zmytym okiem, wyglądałam jak panda 😂

Prosto w tyłek

Może nie w szpitalu, ale znajomy puszczał fajerwerki ,3 baterie i jedna się przewróciła po dwóch wystrzałach, zaczął uciekać i dostał fajerwerkiem prosto w tyłek, bez szpitala się obyło ale płaszcz spodnie i majtki niestety do wymiany

Pechowy pierwszy raz

Sylwester 2 lata temu. Nigdy nie jarałam się fajerwerkami a że wtedy przyjechała siostra z chłopakiem z Niemiec i kupili pełno tych „wystrzałów” to pierwszy raz w życiu wzięłam syna (wtedy 7lat) żeby zobaczył na żywo fajerwerki. Ja osoba, która się ich boi, która dzieciom pozwalała tylko przez okno popatrzeć. I pech chciał, że szwagier jak odpalił taka wielką kostkę to wystrzały zamiast lecieć do góry to rozprysły się na wszystkie możliwe strony i syn dostał prosto między oczy a staliśmy jakieś 30 m od miejsca z fajerwerkami.

Pojechaliśmy do szpitala, tam nas odesłali do innego miasta na okulistykę, wyczyścili mu oko ale na szczęście nic poważniejszego się nie stało, wyglądał jakby miał trzecie oko pośrodku. Ale tyle strachu i płaczu dawno nie przeżyliśmy. I oczywiście powróciliśmy do tradycji patrzenia przez okno na fajerwerki.

Utrata zębów

Po północy przywieźli nam chłopaka. Dostał petardą centralnie pod dolną wargą. Siła była tak duża, że to cholerstwo wypaliło mu dosłownie dziurę i powstała taka klapka, która trzymała się na kawałeczku tkanki. Jak się ta klapkę odchyliło, to widać było zęby, a raczej dziurę, którą po nich została. Stracił obie dolne jedynki, a uzębienie miał wcześniej w idealnym stanie. Był załamany, bo chciał zostać pilotem wojskowym i latać na samolotach naddźwiękowych. A do tego podobno trzeba mieć idealne uzębienie 🙁

Przez zamknięte okno

Nie moja historia, a kuzyna. W sylwestra parę lat temu postanowił odpalić petardę i wyrzucić przez okno balkonowe. Jakie było jego zdziwienie jak mu matka nagle zamknęła balkon nie wiedząc, że on tę petardę trzyma odpaloną w ręce. No i wybuchła mu w dłoni. Krew wszędzie i skończyło się na sorze.

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments