Przygniótł mnie 20 kilogramowy telewizor

Miałam 4 lata gdy siedziałam przy szafce, na której stał wielki telewizor (typ lata 90, wielka dupa, waga 10-20 kilogramów).

Chciałam się podnieść trzymając za drzwiczki szafy i tylko zobaczyłam lecący telewizor razem z całą szafką.

Skuliłam się w pół tak, że telewizor uderzył w tył głowy i plecy. Straciłam przytomność i brat znalazł mnie w kałuży krwi. Ratownicy byli w szoku, że telewizor nie zmiażdżył mi czaszki, kręgosłupa albo po prostu nie wybuchł (był cały czas podpięty).

Wzięli mnie na oddział IT, zszyli głowę, bo róg TV wbił się w głowę, byli przekonani, że poleżę tam trochę.

Dwa dni w szpitalu, a ja już znudzona do granic możliwości, biegam po oddziale, drę się jak głupia, lekarz mówi do mamy „Pani, weź ją do domu, jej nic nie jest”. I tak ani krwiaka, ani złamania, chyba nawet wstrząśnienia mózgu nie miałam.

Lekarz mówił, że to jakiś cud

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments