Praca na informacji w szpitalu

Jako pracownik administracji czasami trzeba było zastąpić panią z informacji jako, ze informacja podlegała pod mój działa. Siedzę sobie ja (wtedy 25 lat) w tej informacji. Przychodzi pan. Starszy. Pyta gdzie izba przyjęć.

Jako że są różne w zależności od oddziału to grzecznie zapytałam „na jaki oddział”.

W odpowiedzi usłyszałam „a gówno to panią obchodzi”.

No wiec, ze nie chciało mi się dyskutować z niemiłym pacjentem wskazałam na ogólna. Pan przesiedział kilka godzin w kolejce. Po około 5-6 godzinach, gdy przyszła jego kolej zapewne dowiedział się, ze źle trafił.

Wrócił wiec do mnie, wsadził kaczan do okienka i rzecze „przyszedłem do obory i krowa mnie przywitała” 😒

Innym razem (takich sytuacji było baaardzo dużo) przychodzi pacjent ze skierowaniem i pyta gdzie ma iść ?

Pytam skąd skierowanie – stad.

Ale gdzie ponawiam pytanie – no tu. Wiec jedyna odpowiedz, jaka nasuwała się na usta to „tam”.

Oczywiście taka dyskusja trwała około 20 minut aż w końcu na własne oczy zobaczyłam cel podróży szpitalnej 😔

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments