Pomysłowy pacjent

Miałem dyżur na SOR-ze szpitala uroginekologicznego. Dziwnych sytuacji wiedziałem wiele i poniekąd byłem pewny, że nic, włącznie z ludzką pomysłowością mnie już nie zaskoczy. Jednak się myliłem i teraz za każdym razem u pacjenta z niewyraźną miną spodziewam się czegoś, czego jeszcze nie widziałem.

A więc…

Spokojny wieczór jak na SOR, więc spokojnie sobie rozmawialiśmy. Nagle dość szybkim krokiem wchodzi pacjent, wydaje się cały spocony i mocno zdenerwowany, a jego krok też jakiś taki nierówny… Oświadcza, że musi zobaczyć się z lekarzem. Pytamy więc co się stało – wiadomo zanim przyjdzie lekarz trzeba zebrać wywiad, wypełnić dokumenty. Pan dał dowód, żebyśmy wprowadzili dane, podpisał gdzie trzeba i powiedział, że ma palącą intymną sprawę.

Zadzwoniliśmy więc po internistę. Szybko jednak okazało się, że potrzebny będzie również chirurg. Pacjent miał w cewce moczowej włożone całe ptasie pióro. Łatwo się domyślić, że jego włożenie nie przysporzyło większych trudności, bo było gładkie, jednak przy wyciąganiu kolejno i w ogromnej ilości wbijające się w cewkę włoski, sprawiły, że jego wyciągnięcie było niemożliwe. Pacjent musiał przejść operację.

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments