Płyn do dezynfekcji na pogotowiu

Ja tydzień temu będąc na pogotowiu, wciagam na poczekalni moja kroplówkę. Jako, że dostałam jakiegoś ultra ataku alergii i moje oczy bardziej przypominały piłki tenisowe, a reszta twarzy podobnie spuchnięta zostałam zapytana przez pana żula, który czekał już 4 godzinę aż go policja odbierze, czy mnie podobnie jak jego wywalili tutaj.

Wyglądałam jakbym się biła wcześniej.

Pan na sile szukał rozmówcy, był nieźle nawalony. Nie odpowiadałam na jego zaczepki, zaczął szukać zajęcia.

Poszedł zdezynfekować ręce, za chwile patrzę cały się zaczyna wycierać tym płynem. Po chwili jednak stwierdził, że w sumie niezła banie będzie miał, wiec spuścił sobie do butelki zawartość dezyfekatora, po czym to wypił.

Wyszedł gościu zza drzwi i się niezłe wkurzył i go opieprza, a on ze przecież nic nie zrobił i on w ogóle dzisiaj nie pił.

Po 20 minutach dojrzał drugi dozownik na końcu korytarza..

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments