Pijany mężczyzna na izbie przyjęć

Ja trafiłam na izbę przyjęć z bólem brzucha, dano mi kroplówkę i kazano czekać na lekarza.

W międzyczasie przywieziono pijanego mężczyznę z urazem głowy, taki mocno zaawansowany smakosz trunków najtańszych. Przywiązali go do noszy, bo się rzucał i zostawili na korytarzu. Leżę sama w sali, a gość krzyczy w jakimś niezrozumiałym języku.

Podeszłam do niego i pytam, o co chodzi, a on bebła coś i znowu krzyczy. Przywożą następnego i też nosze i na korytarzu, ten pierwszy bebła po swojemu, a ten drugi też pijany niewiele wyraźniej.

W końcu ten drugi coś tam znowu jęczy więc idę do niego, bo może czegoś potrzebuje, a ten mi mówi, że ten pierwszy krzyczał, żeby go rozwiązać, bo się śpieszy na imprezę.

I tak zrozumiałam, że swój swojego, zawsze zrozumie. Facet był tłumaczem języka pijackiego na nasz??

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments