Pestka moreli

Pracuję w przedszkolu i opiekując się dziećmi obsesyjnie myślę o ich bezpieczeństwie, śledzę (prawie)każdy ich krok, ale jak się okazuje nie wszystkiemu da się zapobiec.

Na szczęście jak do tej pory-tfu tfu odpukać – wszyscy żyją z całymi głowami i innymi częściami ciała, choć pracując w kilku miejscach stale na zastępstwo zdarzyło mi się niemalże wpaść w panikę przy rozwolnieniu 5-latki, które wymagało pomocy osoby trzeciej, bo dziecku trzeba było pomóc się umyć. (Mama przysłała dziecko, które od 2dni miało objawy żoładkówki i nawet o tym nie wspomniała).

Na jednym z dyżurów wakacyjnych miałam w grupie chłopca 6-letniego, który miał wilczy apetyt. Z mojej praktyki wynika, że w pewnym stopniu da się przewidzieć, że dziecko nie zastosuje się do prośby/polecenia nawet, gdy wydaje się ono dla nas oczywiste.

Jednak to, że ktoś zagłusza mnie gadaniem, gdy prowadzę zajęcia nie może być podstawą do podejrzewania go o to, że zrobi zawsze na odwrót, niż prosimy.

Podczas jedzenia moreli dzieci proszone były o oddawanie pestek, wiedziały także gdzie na jeden talerzyk je odkładać. Wspomniany chłopczyk przyszedł po kolejną morelę a na pytanie „gdzie masz pestkę?” odpowiedział, że połknął.

Zadzwoniłam na numer ratunkowy i spytałam o radę. Pani (zapewne) dyspozytorka odpowiedziała, że tę pestkę dziecko wydali.

Zastanawiam się tylko jak to jest możliwe, że pomimo tego, że u wszystkich innych nauczycielek dzieci są podobno grzeczne (a u mnie niekoniecznie)to nie zdarzyło się, aby ktoś podczas mojej pracy wsadził głowę między kolumnę a ścianę, między 2 elastyczne konary wysokiego krzaka nie mogąc jej wyjąć, wsadził sobie kredkę do ucha, pionek do nosa.

Myślę, że to kwestia tego, że mają one więcej lat pracy w zawodzie i być może statystyki a być może tego, że nigdy nie jestem „Swoja” i nie gadam z babami, tylko obserwuję dzieci, które często mówią, jeśli kolega robi coś niebezpiecznego.

Podziwiam natomiast jednego z moich 5-latków, który podczas opatrywania kolan był tak zdyscyplinowany i dzielny, że gdyby nie to, że obejrzałam i okolice kolan to obtarcia nad nimi ukryte pod szortami mogłyby zostać nie opatrzone. Pochwaliłam go za to do mamy, bo naprawdę wzbudził mój podziw.

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments