Nauka pobierania krwi

Ostatnio byłem na pobraniu krwi do badań Lekarka w Przychodni zapytała się czy zgadzam się, żeby krew pobrała mi studentka, na co ja, że bez problemu, często oddaje krew i różne osoby się wkuwają tak ze co może się stać taka cienka igła.

No i stało się podeszła dziewczyna miła i sympatyczna z twarzy, ale tak jej się trzęsły ręce, że zacząłem się zastanawiać nad decyzją, ale oki zgodziłem się to niech kuje i tak pierwsze 2 wkłucia były oki nie trafiła pogmerała i wyjęła igłę.

W między czasie zainterweniowała lekarka że przejmie pobieranie ale ja stanowczo niech się uczy bo lepiej ze trafiła na mnie niż na jakiegoś pieniacza i kolejne wkłucie z brzegu ramienia prosto w nerw, bo tak zabolało ze aż się skręciłem ale trafiła.

I ten jej uśmiech i radość jak spojrzała na lekarkę BEZCENNE.

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments