przeglądanie Kategoria

Wyznania pacjentów

Nie jest pracownikiem ochrony zdrowia. Jednak bardzo często jestem pacjentką. Moja historia zakrawa na tragikomedię. W sumie nie wiadomo, czy w takiej sytuacji śmiać się, czy płakać, ja zostałam całkowicie zbita z pantałyku przez inną pacjentkę z sali. Rozwijał się u mnie nowotwór, w związku z…
Czytaj więcej...
To może ja opisze "dziwna" historie, jaka mnie spotkała....  Idę sobie z synkiem, który ma 20 miesięcy. W pewnej chwili dziecko znika mi z oczu. Zaczynam trochę panikować, zaczynam go szukać. Już powoli staje się nerwowa, ale zdaje mi się ze go widzę, że gdzieś ucieka. Zaczynam za nim biec......…
Czytaj więcej...
Graliśmy w "palanta". Mój brat pierwszy odbijał piłkę. No i jak trafił, to dostałam z całej siły kijem baseballowym, aluminiowym, że mi szczęka z zawiasów wypadła... Buzia otwarta, zamknąć nie można. Szok w domu, szybko do szpitala. A w szpitalu, lekarz śmieszek pyta, co Pani taka zdziwiona?…
Czytaj więcej...
Po leku, który dostawałam we wlewach wyszły mi włosy. No życie. Żeby nie straszyć łysą glacą chodziłam w chustce. Odporność poniżej zera, więc siadałam w przychodni możliwie jak najdalej od ludzi. Gabinet lekarza w wąskim korytarzu. Trzy Gracje siedziały naprzeciwko drzwi i bojcowały. Stare…
Czytaj więcej...
Obok mnie leżała pani z dzieckiem po porodzie, sale miałyśmy we dwie. Problem w tym, że to dziecko w dzień spało w miarę, a w nocy non stop się darło. Naprawdę to był horror przez te dwie noce, panie pielęgniarki proponowały w dzień jak i w noc, że wezmą dziecko, żeby kobieta po porodzie sobie…
Czytaj więcej...
Akcja się działa w jednej z przychodni w Warszawie, gdzie pacjenci są zapisywani na konkretne godziny i dostają specjalny bilecik. Przyszłam około 20 minut przed wizytą, żeby mieć pewność, ze się nie spóźnię. Był to ciężki dla mnie czas, bo miałam rany na nodze wypalone od kwasu, pełne bąbli i…
Czytaj więcej...
Kiedyś na studiach zamiast w-fu mieliśmy elementy tańca narodowego i tańczyliśmy polkę. Bez rozgrzewki. Ja z wadą serca, więc trochę się zgrzałam no i zasłabłam. Wróciłam do domu, poczułam się lepiej i następnego dnia poszłam do pracy. W pracy znów zasłabłam, zwolniłam się i w domu znów mi…
Czytaj więcej...
Czekam na sorze, obok siedzi na wózku inwalidzkim babcia i ciągle mówi ni to do siebie ni to do mnie, że już tak długo czeka, prawie 6h, a ona musi jechać do domu leki wziąć itd. Za każdym razem kiedy obok przechodził lekarz, podgłaśniała regulator, a kiedy odchodził, znowu ściszała i mówiła pod…
Czytaj więcej...
Czekałam do lekarza jako nastoletnia gówniara no i zapisali mnie do dziecięcego. Aż 3 osoby stwierdziły ze ja jestem stara i sobie poczekam a dziecko takie chore to wejdzie przede mną. Nie. Nie zapytały. Stwierdziły. Żeby wam przybliżyć mój punkt widzenia to przyszłam po zwolnienie do szkoły, ale…
Czytaj więcej...