Katar u dziecka i agresywne pacjentki na sali

Leżałam w szpitalu z moją wówczas prawie trzyletnią córką, w sali z nami matka z dziewczynką lat 10. Moja mała dostała kataru i mimo moich i pielęgniarek starań (np nocne odsysanie) furczało jej w nosie i chrapała.

Nasze współlokatorki sapały ze złości (dosłownie!) i przewalały się wściekle pół nocy na łóżkach.

Więc wzięłam małą na ręce, żeby była pionowo (wtedy łatwiej się jej oddychało) i całą noc tak spałyśmy.

Nad ranem panie pielęgniarki się mnie już pytały szeptem jak daję radę.

Rano chciałam iść się wykąpać i moja mała trochę marudziła, a mama tej dziewczynki jeszcze na nią wyskoczyła z ryjem, że całą noc przez nią nie spały i jak ona tak może.

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments