Gra w palanta i wybita szczęka

Graliśmy w „palanta”. Mój brat pierwszy odbijał piłkę. No i jak trafił, to dostałam z całej siły kijem baseballowym, aluminiowym, że mi szczęka z zawiasów wypadła…

Buzia otwarta, zamknąć nie można. Szok w domu, szybko do szpitala.

A w szpitalu, lekarz śmieszek pyta, co Pani taka zdziwiona?

Wiecie co to za uczuć jak nie możecie się śmiać, bo boli, a i tak rżycie jak koń i bokiem ślina leci? Ja wiem.

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments