Eksperyment

Tamtego pamiętnego dnia pełniłam dyżur na triage. Wchodzi pacjent po 50tce i zaczyna się rozmowa:

Ja: dzień dobry, proszę usiąść, zmierzę ciśnienie

Pacjent: nie mogę usiąść

J: A dlaczego Pan nie może?

P: mam coś w tyłku

J: (tłumiąc w sobie śmiech) A co Pan tam ma?

P: korek od karafki. W zasadzie to dwa

J: (jeszcze bardziej tłumiąc śmiech) A w jakim celu je Pan tam umieścił?

P: (całkiem poważnym tonem) eksperymentowałem

J: (umierając wewnętrznie ze śmiechu) A co miał na celu ten eksperyment?

P: (patrzy na mnie, jak na idiotkę) no jak to co? Przyjemność!

Zbierałam zęby z podłogi.

Po usunięciu korków chirurg mówi do pacjenta

Chirurg: to co, wyrzucamy?

Pacjent: nie, nie! Może mi się jeszcze przydadzą.

Kurtyna.

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments