COVID-19 (koronawirus) – objawy, przebieg choroby i powikłania – relacje ozdrowieńców

Część z nas już chorowała, część nadal boi się nieoswojonego koronawirusa, który w 2020 zaczął dziesiątkować świat. Czego się spodziewać gdy zachorujemy?

Spytaliśmy naszych czytelników jak przechodzili zakażenie COVID-19. Jakie mieli objawy, jaki był przebieg choroby, oraz jakie pojawiły się powikłania. Czy jest się czego bać? Czemu musimy się chronić? A ty jak przeszedłeś/przeszłaś COVID?

001

Nikt z mojej rodziny covida nie przechodził (przeciwciała 0,0) natomiast przechodziło wielu moich znajomych i z rozmówi z nimi wyłania się taki oto zbiorczy obraz:

1.Osłabienie i obniżona temperatura następnie gorączka 38-40.

2. Ból całego ciała, mięśnie, kości, zęby, głowa.

3. Zanik smaku i węchu.

4. Skoki temperatury w sensie jak leżą w łóżku to temperatura około 37 natomiast każdy ruch powoduje nagły wzrost temperatury.

5. Kłopot z oddychaniem

6. Kaszel głównie wieczorem i w nocy

7. Ciągle uczucie zmęczenia i senność.

Po „wyzdrowieniu”:

Problemy z pamięcią, koncentracją, rozkojarzenie, osłabienie, problemy z oddechem, zaburzenia pracy serca (arytmia), zniszczenie płuc (jak po gruźlicy), anemia, uszkodzenie nerek i wątroby.
Są to relacje ponad 20 moich znajomych którzy przeszli objawowo covid w 2020 roku.
Ponadto mam znajomych którzy dowiedzieli się o przechorowaniu po zrobieniu badań na obecność przeciwciał. Ci nie mieli żadnych objawów. Natomiast co do skutków to mówią, że „się postarzeli mentalnie”.

002

Na początek zacznę od tego że jestem porządnie wkurzona kiedy ktoś zaczyna od wulgarnej krytyki względem osób które przeszły poważnie przez to świństwo, z walką o swoje życie. Moi drodzy koronawirus istnieje, ma się dobrze i świetnie mutuje. Choróbsko wywołane tym wirusem, wszystkim znane jako covid 19 też istnieje, i być może nie życzyłabym nikomu, poza idiotami którzy wyzywają ludzi od różnych – bo przecież to kowidsrowid, ściema, itp.

Nie piszę żeby kogokolwiek straszyć, za „reklamę” też jeszcze ani grosza nie otrzymałam, za to stos kamieni w moją stronę zebrałam już jakieś pięć miesięcy temu…

Koronawirusa złapałam w kwietniu. Dwa miesiące poważnej bitwy o zdrowie i życie. Maj – czerwiec (trzy tyg.)w szpitalu. Zaczęło się z pozoru, można by rzec niewinnie. Pracuję z ludźmi w wolontariacie, więc złapać mogłam gdziekolwiek, mimo zachowania restrykcji.

W momencie wystąpienia pierwszych objawów przeziębienia wycofałam się. Na początek, bóle mięśni i stawów (kolana uginały się pode mną,) ogólne rozbicie, temp. Przez 4 dni – 37.8 Zaczęłam tak zwyczajnie dbać o siebie jak w czasie przeziębienia.

Po tygodniu silne bóle głowy, zawroty, osłabienie na tyle że miałam problem wstać z łóżka i dojść do toalety, biegunka, wymioty, temp – do 37.3.,stan zapalny dróg moczowych. Rozwijało się dalej do zapalenia oskrzeli.

Przez 3 tyg nic nie mogłam jeść ani pić, ciągłe wymioty, nasilony ból głowy, kaszel, katar. Cały kwiecień 3 antybiotyki, żaden nie pomagał, w maju podczas kolejnej wizyty lekarskiej telefonicznie, stwierdziłam informując lekarza, że czuję się coraz gorzej,że nie wygląda mi to na normalne zapalenie oskrzeli, osłabienie tak duże że nie mam siły podnieść się z łóżka, nadal wymioty, kolejny antybiotyk, piekący ból między łopatkami, duszności, saturacja spada poniżej normy(90-88) ciśnienie szaleje(170/100)kolejne leki przeciwwymiotne. Częste omdlenia.

Ok 10 maja skorzystałam już z tlenoterapii, miałam w domu koncentrator tlenu. W połowie maja trafiłam do szpitala w ostatniej chwili, kiedy saturacja dochodziła do 78.Podałam się. Nie lubię szpitali.

Diagnoza – covid. Obustronne zapalenie płuc z charakterystycznymi zmianami,utrata smaku i zapachu, pierwszy tydz ciągła tlenoterapia, leki przeciwzakrzepowe, antybiotyki, anemia, leki na nadciśnienie (najwyższe parametry 210/190)leki przeciwwymiotne, kroplówki, bo już na totalnym wyczerpaniu.

Trzy tyg w szpitalu. Wyszłam w czerwcu. Historia leczenia ciągle mnie goni, powikłania na nerkach, reset pamięciowy (mgła po kowidowa-przypominałam sobie podstawowe rzeczy jak adres zamieszkania, dobrze że miałam dowód przy sobie, nr telefonu, pesel, trudności w zapamiętywaniu nazw zwykłych rzeczy, przedmiotów,kojarzeniem ludzi wydarzeń itp ) trudności z pisaniem – drżały mi ręce.

Ciągle jeszcze dręczy mnie kaszel, ciągle jeszcze leczę oskrzela i płuca, nerki. Ustabilizowane nadciśnienie. Lipiec i sierpień, nadal leczyłam anemie, doszłam do siebie dopiero jako tako w dobrych parametrach dopiero w październiku. Garściami wypadały mi włosy.

Historia tego jest dość obszerna… I jeszcze nie ma końca. Podczas choroby straciłam 16 kilo wagi.

W czasie w którym ja trafiłam do szpitala X, po tygodniu dowiedziałam się że nasz przyjaciel z podobnymi objawami i podobnym stanie trafił do innego szpitala. Trzy lata starszy ode mnie, niestety on tej bitwy nie przeżył.😓

Ja dostałam jeszcze jedną szansę. W szpitalu miałam bardzo dobrą opiekę medyczną 🍀❤️🍀 dzięki Bogu i dobrym ludziom przetrwałam.

003

Na początku mój narzeczony źle się czuł, gorączka, ból karku i oczu. Wysłany na test i covid. Parę dni później ja zaczęłam kaszleć ale u mnie to normalne nawet na zmianę pogody bo jestem astmatykiem, więc się nie przejęłam.

Później zaczęły mnie boleć mięśnie, pojawiły się dużo silniejsze duszności niż mam zawsze i bardzo mocny kaszel, jak kaszlałam to prawie do porzygu. Silny ból głowy przez parę dni, utrata węchu, da się to przeżyć ale jak straciłam smak to już było dla mnie za dużo 😂 do tej pory mam niesprawny węch, utrzymujący się kaszel i częstsze duszności niż zawsze.

Duże zmęczenie, ledwo co chodziłam przez pierwsze dwa tygodnie, dalej jestem ciągle zmęczona i bez sił. Mam także napadową tachykardie i czuje, że serce nie pracuje tak jak powinno, mam stany jakby zawałowe, takie uczucie. Ścisk w klatce piersiowej, dziwny rytm serca i jakbym miała zaraz paść.

004

Przechodziłam z córka w połowie lutego, wtedy jeszcze nikt nie testował na Covid.

Niedziela.

Najpierw córka 8 lat w ciągu 2 godzin wypieki na twarzy i gorączka powyżej 38. Kaszel pojedynczy, ale z dużym piekącym bólem w klatce piersiowej. Ponieważ jest alergiczką, pojechałam do szpitala, bojąc się, ze to silna reakcja alergiczna.

W szpitalu doszły jej tak silne bóle nóg, ze nie mogła chodzić i płakała z bólu.

Testy na grypę A i B negatywne.

Sama zaczęłam jej podawać leki na astmę (ma stwierdzona), żeby złagodzić ten kaszel, leki na zbicie gorączki i zioła. Po 2 dniach odeszło.

Wtedy ja zachorowałam, identyczne objawy + ból pleców, oczu (ciągle łzawienie), gardła (ból przy przełykaniu śliny mnie budził). Po 2 dniach w niebycie minęło.

Wtedy córka miała nawrot, to samo przez kolejne 2 dni.

W sobotę obie zdrowe i rześkie.

Moje badania ok, ale od marca ciągle wypadają mi włosy.

Córka ma wciąż dużo przekroczone normy ASPAT.

Kondycja ok, smak straciłam częściowo kilka lat temu przy infekcji wirusowej zatok.

005

Dzień 1 i 2

ból kręgosłupa uniemożliwiający samodzielne poruszanie się,

Dzień 3+4

Doszła biegunka i bóle brzucha.

Dzień 5

Ból kręgosłupa, biegunka, temperatura ponad 39 st, bóle głowy, rwące bóle kończyn, straciłam kontakt z rzeczywistością, rodzinny zlecił test na covid

Dzień 6

Ogromne osłabienie, bóle głowy, stawów, włosów, skóry, temp ok 38 st.

Dzień 7.

Test Covid + objawy minęły wszystkie prawie.

Dzień 8, 9, 10 (dziś)

Katar, kaszel, stan podgorączkowy, zadyszka przy wejściu na poddasze do sypialni. Bóle mięśni.

006

Smak i węch to chyba większość traci. U mnie najbardziej bolała skóra – uwielbiam jak mąż drapie mnie po plecach przed snem – przy covidzie nie mogłam znieść nawet dotyku. Koszmar.

Gorączka 37.9 przez dwa dni. No i jak byłam w sklepie dzień przed gorączką to myślałam, że zemdleję – nagle zaczęły boleć mnie łopatki. Próbowałam rozciągać. Ledwo autem wróciłam do domu. Kupiłam moje ulubione sushi ale nie mogłam na nie patrzeć.

Chwilę miałam zamroczony umysł – zwaliłam to na chorobę i moje leki – dwubiegunówka – ale potem wpadłam tu na post o mgle mózgowej. Minęło mniej więcej półtorej miesiąca od pierwszych objawów i jest już okej.

Jedyne co zauważyłam, to częściej czuję kołatanie serca i ścisk krtani – na tle nerwowym – wcześniej było to rzadziej ale zwalam to na przemęczenie. Śpię o wiele dłużej.

007

Co do utraty węchu- zrobiłam, z braku laku- ekologiczny płyn do mycia szyb, czyli w praktyce do wszystkiego. Skórki pomarańczy zalane octem. Tylko zapomniałam to rozcieńczyć… wymyłam całą łazienkę (na raty, bo niby już bez gorączki, a po schodach ciężko wejść bez zadyszki), antresolę po remoncie, półki w garderobie…

Chłop węch miał (albo nie złapał ode mnie jakimś cudem, albo był bezobjawowy). Pootwierał wszystkie okna, kaszlał, klął na czym świat stoi- przecież w całym mieszkaniu octem waliło tak, że w oczy szczypało.

Nie czułam nic. Null. Więc nikt mi nie wmówi, że to jest taka utrata węchu, jak przy zatkanym nosie, że czuje się słabiej. Nie czułam nic, nawet bigosowych bąków swego partnera, ani nawet wspomnianego bigosu gotowanego już na święta.

Całe szczęście, że mieliśmy izolacjokwarantannę- przez to nie mógł mnie wyrzucić z domu 😂

008

Podobno lekka ale 5 dni nie pamiętam .Ja miałam objawy glównie neurologiczne i kardiologiczne czyli to co mnie meczy ciągle .Po 10 dniach zaczęłam mieć problemy z chodzeniem okazało że to zapalenie rdzenia .Jestem teraz 2 m-c po i dopiero względnie dobrze chodzić

009

Zero objawów. Gdyby nie test, nie wiedziałabym, że to mam 🤷‍♀️ nie mam innych chorób. To był sam początek ciąży.

010

Przeszłam lekko. Pierwszego dnia gorączka, dreszcze i ból mięśni. Pozostałe dni kaszel i ogólne zmęczenie. Węch i smak miałam ale pojawił się wstręt do jedzenia. Schudłam 5 kilo w 1,5 tygodnia. Izolację zakończyłam 23.11 ale nadal odczuwam skutki.

Moja wydolność jest jak u emerytki. Wchodząc po schodach, z zakupami moje tętno szaleje jak na treningu. Ogólnie lekarz stwierdził, że moje płuca wyglądają jak po gruźlicy. Na badanie serca czekam. Nigdy mnie serce nie bolało a od Covida, boli codziennie.

Mam 33 lata, nie palę, ćwiczę siłowo, mam alergie na pyłki.

Od razu po izolacji wróciłam na siłownię. Przy rozgrzewce myślałam,że zemdleję. W sumie gdyby nie treningi, to nawet bym się nie zainteresowała aby zbadać wydolność, serce i płuca. W pracy tego nie odczuwam

011

Nie miałam żadnych objawowo ze strony układu oddechowego .Miesiąc po testowaliśmy nowy aparat RTG i z głupoty mówię żeby zrobili mi zdjęcie klp zobaczę jak tak moja gruźlica a tam nad przepona oprócz zwłóknień po gruźlicy obraz pocovidowy

012

Gorączka 39 przez 2 dni. Około 5-6 dni bóle całego ciała, temp do 38 i dreszcze. 3 dni bardzo duże bóle głowy. Po kilku dniach utrata węchu i smaku. Ogólne osłabienie przez 3-4 tyg. Poza tym żadnych skutków ubocznych, jest ok w tej chwili.

013

Przeszłam w miarę ok. Na początku uczucie jakby zatoki chore. Ból twarzy, oczu… słaby oddech przez nos ale zero kataru. Chodzenie w maseczce było piekłem. Po 3ch dniach zaczęła się utrata smaku i węchu. Ogólnie co drugi dzień czułam się świetnie… ale w pozostałe dni była masakra.

Głowa pękała, brak siły ale zero kaszlu. Gardło bolało jakbym miała mieć anginę.
Ale to wszystko. Po covidzie była senność. Mogłam spać Po 18h. Każda wolna chwila była przeznaczona na drzemkę. Po około miesiącu wyszłam na prostą

014

Ja przeszłam łagodnie, lekki katar kaszel już mocny, gorączka tylko przez 2 dni wysoka, za to mój tato bardzo źle przeszedł…

015

Bez gorączki czy bólu gardła , zaczęło się od bólu jakby korzonek , później utrata węchu – smak pozostał ale wiadomo bez węchu dziwnie wszystko smakowało , węch po ok 8 dniach powrócił . Później odezwała się noga , spuchła łydka dosyć mocno czyli jakiś zator się zrobił , dodatkowo ból jakby w śródstopiu i dużego palca u lewej nogi .

016

10 dni masakra,brak węchu i smaku nadal,30 listopada zachorowałam,od 7 grudnia ciągły ból w sercu aż promieniuje do łokcia,zadyszka,ból w klatce piersiowej,jestem po RTG,nic nie wykazało,teraz zapisać się muszę do kardiologa, zdrowa,35lat,nigdy nie bolało mnie serce teraz non stop

017

W przeciągu kilku godzin utrata smaku i węchu, zero innych objawów, tydzień czasu wyjęty z życia. Później wszystko wróciło do normy oprócz tego że pojawiły się bóle stawowe, osłabienie i zdecydowanie pogorszenie kondycji fizycznej. Jednak teraz – ok 2miesisce po zaczyna się wszystko normować, wspomaganie suplementacją, dieta, ćwiczenia.

018

Ja nie, ale tata przechodził dosyć lekko trwało to tydzień. Czuł się cały czas zmęczony każdy wysiłek odczuwał jako ogromny, upośledzony smak oraz węch. Warto wspomnieć że przechodził rok temu operację spowodowaną tętniakiem. Teraz już po 2 miesiącach od zarażenia dalej ma problemy ze smakiem oraz węchem jednak minimalne. Po za tym zero powikłań

019

ból mięśni do tego straszny kaszel i ból klatki piersiowej no i brak węchu i smaku nie miałam gorączki a węch dalej odzyskuje

020

Duży ból głowy i gardła. Temperatura 37,5 przez 7 dni. 4 dni brak smaku i węchu i bardzo osłabiony wtedy byłem tylko w łóżku leżałem. Teraz już jestem dwa tygodnie po izolacji. I kondycja bardzo słaba, zauważyłem zmianę że potrzebuję bardzo dużo snu po chorobie. Przeważnie spałem 6-7 godzin i miałem bardzo dużo energii a od czasu choroby to 10 śpię nawet.

021

Brak węchu, smak pogorszony. Do tego totalne osłabienie, każdą czynność powodowała u mnie zadyszkę, nawet zwykłe ubieranie się. Ból wszystkich mięśni, najgorsze było to że bez proszków przeciwbólowych nie mogłam zasnąć.

Teraz cały czas zadyszka, spowodowana nawet wejściem po schodach. Węch nadal słaby.

022

U mnie uczucie zapchanych zatok, których nie można opróżnić. Bez gorączki, bez kaszlu i bez bólów mięśni. Jakieś 3 dni bez smaku i węchu, chociaż czułam, że coś jest słodkie albo gorzkie, ale nie mogłam nic więcej określić. Ogólne samopoczucie dobre.
Powikłań jak na razie nie zauważyłam.

023

Nie miałam węchu i smaku, ale czułam się najlepiej w moim życiu. Temperatura 35,1 – 35,4

024

Męczący katar i brak smaku/węchu. Duża senność. Najgorsze stadium przypadło na 3 dni świat, potem tylko spanko po 10-11h 😉 jestem 2 dzień po izolacji i czuję się dobrze 🙂 żadnych zadyszek, zmęczenia. Oby to się utrzymało!

025

Tata 80 lat nadciśnienie, migotanie przedsionków, cukrzyca typu 2 , covida złapał w szpitalu i przez cały czas choroby żadnych objawów

026

Brak smaku i węchu na pewno, bóle głowy i stany podgorączkowe. W sumie dosyć łagodnie, ale upośledzenie tych dwóch zmysłów nadal dotyczy mnie w jakimś stopniu

027

Pierwsze dziwny ból gardła, potworny ból głowy. 2 dni potem zero węchu i zanikał smak. Dziwne uczucie kamienia? w nosie.. smak wrócił po 8 dniach, węch -czuje niektóre zapachy tylko.

028

U mnie zaczęło się bólem pleców, tak silnym, ze nie mogłam chodzić , następnie straszne osłabienie, między czasie zrobiony test i wynik negatywny. Dwa dni po wyniku testu utrata węchu i smaku na około 3 tygodnie. Po odzyskaniu zrobione przeciwciała igg igm i oba dodatnie. Do tej pory jestem strasznie słaba i mogłabym spać godzinami.

029

5 dni bólu krzyża, bezsenność, ból gardła oczu i głowy, nudności, stan podgorączkowy. Po miesiącu zaburzenia rytmu serca- w przyszłym tygodniu kardiolog czeka i zaburzenia pamięci

030

Zatkane zatoki pomimo braku kataru, stępiony smak, brak węchu do teraz (miesiąc po), męczący kaszel przez 3 tygodnie, ból około płucny, teraz osłabienie (wyjście po schodach w domu powoduje zadyszkę i serce chce mi niemal wyskoczyć).

031

Bardzo silny kaszel myślałem że mi płuca rozerwie gorączka prawie 40 st przez 5 dni mocne osłabienie

Biegunka i gorączka. Jeden dzień.

Pocovidowe dolegliwości: mgła umysłowa, rozpulchnione gardło od dłuższego czasu, zatoki zawalone, ale bez kataru, rozregulowana miesiączka (co dwa tyg, lub dwa m-ce)

032

Właśnie przechodzę…

Pierwsze objawy miałam 26ego grudnia.

Masakryczny ból głowy, oczodołów, karku, obręczy barkowej …

Następnie bóle mięśniowo kostne. Nawet piety bolały 🤨🤨🤨 serio …

I dalej klasycznie gorączka, uciążliwy kaszel, uczucie cegły na klatce piersiowej.

Nadal czuję się osłabiona. Wzięcie prysznicu to męka jak przebiegnięcie maratonu. Ból pleców, duszący kaszel …

Aaa i oczywiście któregoś tam dnia straciłam węch. Dziwne uczucie 🤔😝

033

Sąsiad : objawy grypowe , zapchane zatoki mimo iż płukaniem kłębek ropy wyskoczyło brak węchu , potem dopadło jego żonę moją koleżankę , osłabienie i to samo , po 3 dniach byli po chorobie tylko trochę osłabieni po 5 już dobrze , robię im nadal zakupy bo dalej kwarantannę mają 🙂 mieli pozytywne wymazy

034

Ogólne osłabienie, ból mięśni i stawów, suchy, męczący kaszel przez 3 tygodnie, ból głowy. Bez gorączki, tylko stan podgorączkowy. Brak węchu i smaku przez ponad 2 tygodnie

035

Pierwszy dzień osłabienie i stan podgorączkowy… I takie dziwne uczucie w nosie. Bardziej udawałam, żeby mi dzieci dały spokój 🤣 a tak to tylko brak węchu i smaku. Mąż i córka to samo, syn bardzo chorowity-bezobjawowo. Do tej pory po ok miesiącu nie mamy jeszcze takiego węchu i smaku jak wcześniej. Chorób współistniejących jest parę…

036

0rh+ miałam wielokrotnie styczność z pozytywnymi od wybuchu epidemii (robienie zakupów ,pomoc w domu ) , zero chorób , 4 dzieci 0rh+ i 0rh- w tym jeden z zaburzeniami odporności również miał bliski kontakt z nauczycielkami pozytywnymi na testy jakieś 5 dni na pewno i nie zachorował co jest dziwne co najmniej bo tak normalnie starczy kichnąć na niego a on na drugi dzień umierający jest. Z tą grupą krwi to nie takie głupie

037

W moim najbliższym otoczeniu sprawdza się teoria, że gr O trudniej się zaraża. Ja chory – żona się nie zaraziła, podobna sytuacja u kilkorga znajomych – w domu osoba dodatnia a domownicy z grupą O się nie zarazili. Martwi mnie natomiast, że wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi zaraziłem się od kolegi podczas 20 minutowego spotkania, gdzie obaj byliśmy w maseczkach i był dobry metr odległości..

038

Okropny tępy ból głowy na który nie pomagały żadne tabletki. Do tego straszny ucisk na klatkę piersiową jakby mi ktoś położył kamienie na sercu.

039

Najpierw ogromne zmęczenie, przestałam prawie 48h ciągiem (partner budził mnie na posiłki.), Potem 2 dni spokój, i nagle utrata węchu i smaku … Pojawił się duszący kaszel, bóle stawów jakby kto mnie ogniem od wewnątrz przypalał (miednica i nogi). Przejście km zajmowało 4 razy więcej czasu i wymagało masy przerw, ciągle gubiłam oddech. Węch dopiero wraca (7 tygodni po zakończeniu izolacji). Węch mocno zniekształcony, zapachy pachną inaczej

040

Gdyby nie babcia która musiała zabrać karetka ( złamała sobie nogę) i wyszedł test pozytywny to ja i tata byśmy nie wiedzieli a mama miała utratę smaku na jedną dobę tylko i nie dowierzała że się zaraziła do czasu testów. Babcia pohp, tata i mama cukrzyca, ja zdrowych.

041

Osłabienie,ból lędźwi,suchy kaszel przez 3 dni,utrata węchu i smaku do 4 tygodni…

042

Osłabienie, utrata węchu na 3 dni, słabszy smak, okropny ból głowy, suchy kaszel i zapalenie spojówek.

043

Sama choroba lekko, brak węchu, smaku, ból pleców, samopoczucie jak przy przeziębieniu. Potem się zaczęło: skoki tętna, duszności, następnie niskie ciśnienie, bradykardia, w echu wyszedł ślad płynu w osierdziu, może miałam nawet lekkie ZMS. Doszła arytmia, kołatania (serce pomija uderzenia), męczliwość. Za tydzień kolejna wizyta u kardiologa. Czuję się jak wrak człowieka.

044

Ból mięśni, brak smaku i węchu, zapchane zatoki pomimo braku kataru, ból oczodołów, duszności, ból płuc. Brak węchu i smaku utrzymuje się 10 dzień, wszystko inne minęło.

045

Oprócz braku smaku i węchu nic mi nie było, aa miałam dwa dni z 35.5 stopni

046

Chorowałam 2 razy ,za 1 razem 2 dni ,za 2 razem dłużej ,ogólne zmęczenie i nie mam węchu od 2 miesięcy .

047

Przeszłam w miarę dobrze. Pierwszymi objawami było osłabienie, gorączka i bardzo silny ból głowy. Z czasem stopniowo traciłam zmysły węchu i smaku. Teraz, ok 3 tygodni po izolacji dalej nie mam w pełni zmysłów. Póki co nic innego nie zaobserwowałam.

048

Brak smaku i węchu już prawie miesiąc , katar , osłabienie bardzo niskie ciśnienie. Rodzice również w miarę u taty był bardzo wysoki cukier mimo tego ,że nie jadł nie wiadomo czego. A dziadek niestety zmarł.

049

Przeszłam jak cięższą grypę, dużo spałam XD. Teraz mam wrażenie, że gorzej mi się oddycha, aczkolwiek nie jakoś bardzo

050

Bóle „kości” , mięśni , brak węchu i smaku , temperatura 39 , dreszcze , czucie każdej części ciała , osłabienie i zimne poty. A znajomi dodatkowo silna biegunka

051

Okropne bóle głowy, mięśni,brzucha. Nudności,biegunka, ogólne osłabienie. Dreszcze. Temperatura poniżej 36 stopni. Brak węchu i smaku

052

Całą rodziną z wyjątkiem mojego taty przeszliśmy tak samo- brak smaku i węchu, gorączka, bóle mięśni, zmęczenie, osłabienie, kaszel, szczypanie oczu itd. Tata wylądował pod tlenem w szpitalu. Dalej miewa problemu z mówieniem. Tak jakby go zatyka powietrze. Mama i ja cierpimy również na mgłę mózgową. Widelce w lodówce, zagubienie w połowie zdania czy słowa to aktualnie standard.

053

Ja byłam tylko przez jakieś 1.5 tygodnia osłabiona i odczuwałam dosyć duży ból mięśni, przez 2 dni miałam gorączkę. Natomiast rodzice przez jakieś 2 tygodnie nie mieli smaku i węchu i czuli się jak podczas przechodzenia ciężko grypy (długotrwała gorączka, ból, kaszel, ból głowy)

054

Czuje się dobrze, jedynie utrata węchu i smaku (choć słone, kwaśne, słodkie czuje, tyle, że bez wyraźnych smaków. ) już drugi raz siedzę na kwarantannie. Pierwsza, bo miałam z kimś kontakt 23.12 test zrobiony i wyszedł negatywny, wróciłam do pracy 31.12 kolejny test zrobiłam tego dnia i wyszedł pozytywny. Jakim niby kuhwa cudem jak siedziałam w domu i to był 1 dzień pracy po izolacji plus w momencie pierwszego testu też nie miałam węchu i smaku

055

Ból głowy nie do opisania, gorączka, ból mięśni, brak smaku i węchu ok 3dni, lekki kaszel.

056

Za pierwszym razem w czerwcu dziwny ból gardła a następnie zanik smaku i węchu. Po pół roku, czyli teraz w grudniu pierwszego dnia cały dzień było mi zimno, na drugi dzień dość uporczywy ból czoła, szczęki (jakby zatoki) i tak 2 dni z podwyższoną temperaturą max. do 38.3, po tych 2 dniach jak ręką odjął ale stopniowo pojawił się zanik smaku i węchu.. lekkie osłabienie przez kilka dni i uczucie zapchanego nosa, kaszel raz na kilka godzin, tylko czasami miałam wrażenie jakby mi się ciężej oddychało ale to mogło siedzieć w mojej głowie 🤔 w każdym razie nadal nie czuje niektórych zapachów, np czosnku i cebuli

057

Jedynie straciłam węch na 8 dni 🙂 i spore osłabienie, spałam prawie 3 dni na okrągło

058

Na początku tylko ból mięśni i osłabienie jak przy przeziębieniu, po kilku dniach doszła gorączka powyżej 38 stopni i duszący suchy kaszel. Mam astmę, ale na szczęście duszności większych nie było, poza tym kaszlem który sprawiał, że wypluwało się płuca.

Osłabienie i zmęczenie potworne, po kilku krokach do toalety czułam jakby mi brakowało już tlenu w płucach. A to wszystko powodowało brak snu, brak apetytu, brak chęci do życia, ogólnie tydzień wyjęty z życia. Potem przeszło a minął już ponad miesiąc i na razie nie widzę powikłań.

059

Osłabienie z gorączką 38°C jedynie przez dwa pierwsze dni. Następnie po 4 dniach od pierwszych objawów, miałam problemy z oddychaniem – czułam niedotlenienie organizmu. Miałam zadyszkę nie tylko idąc kilka kroków np do kuchni ale także leżąc – ulgę przynosiło jedynie leżenie na brzuchu (gdzieś czytałam wypowiedz na lajvie jakiejś pani doktor, że taka pozycja dotlenia dolne partie płuc).

Po ponad tygodniu od zachorowania straciłam smak i węch.

Czułam się dobrze, jedynie niedotlenienie i zadyszki były kłopotliwe, niestety po wyzdrowieniu te objawy jeszcze się utrzymywały.

Miałam robione rtg klatki jakiś miesiąc po wyzdrowieniu ale zmian w płucach nie ma. 🙂

Teraz już praktycznie wszystko wróciło do normy.

060

Od 3 miesięcy nie mam węchu…. Od 2 tyg niby wraca ale wszystko śmierdzi kwasizną/zgnilizną, przez chwilę wszystko co jadłam smakowało jak zgniłe popsute

061

Zapalenie spojówek gorączka kaszel wzmożony biegunka bóle mięśniowe zlewne cuchnące poty zmęczenie ciągle i bezdechy . Takie objawy trwały 21 dni . A do sił wróciłem po dwóch miesiącach . Smak węch zachowany

062

Ja miałem ograniczony węch przez kilka dni i tyle

063

Ja straciłam węch i smak w listopadzie i jakiś na początku grudnia wszystko wróciło do normy. Nie mam żadnych powikłań, jeszcze…

064

Ból mięśni ogólne osłabienie wstawienie prania to był wyczyn 🙁. Codzienny ból głowy od rana do wieczora utrata węchu i smaku.

065

Smak, węch, temp 37.5 dwa dni i 3 dni byłem osłabiony I tyle.

066

U mnie zaczęło się od osłabienia strasznie zaczęły wypadać włosy dosłowniej jak po chemii zgłaszałam to mojemu endokrynologowi ale on nie wiedział zaczęły mnie boleć lędźwie niemogłam spać z bólu pojawił się katar szczypało mnie gardło przez dwa dni bolała mnie głowa te objawy utrzymywały się dwa tyg temperatury nie miałam raczej osłabienie 35 C i wtedy straciłam smak węch testy potwierdziły covid leżałam bolały nerki stawy gorączki dalej nie było tylko 35 C na czwarty dzień dostałam wysokiej gorączki 39.6 to była kumulacja na nazajutrz obudziłam się bez gorączki przestało mnie wszystko boleć .Przed i w trakcie choroby spojówki mnie swędziały Dochodziłam do siebie jeszcze dwa tygodnie.

067

Objawy jak przy zapaleniu zatok plus jeden dzień kaszlu, kilka dni bez węchu. Z powikłań mam momenty że czuje dym…serio czuje dym tam gdzie nie mam prawa go czuć 🤷‍♀️ zobaczymy czy minie

068

Silny ból gardła, potem kaszel około 4 dni i ostatnie trzy doby bez węchu i smaku, bez gorączki ale z silnym osłabieniem temp po 35 stopni, ból głowy i placów, po przejściu już trzy miesiące ,osłabienie utrzymuje się nadal , szybka męczliwość i chroniczne zmęczenie plus silne kołatanie serca, lipa , niby przeszłam całkiem lekko ale skutki zostały do dziś, paskudna sprawa

069

Zatkany nos, bóle kości, osłabienie- dużo spalam, kaszel, swędzenie oczu, brak węchu i smaku przez tydzień. Po 3 tygodniach straszna angina ropna, tak ze przełykać nie mogłam. Po 2 tyg po wyleczeniu anginy, zapalenie stawów i ostre zapalenie nerek.

070

Okropny ból głowy jakby mózg zaraz miał się zagotować. Całkowita utrata węchu, przez co wszystko smak też miało nijaki. Zachorowałam na początku grudnia, dopiero od paru dni czuję w pełni zapachy. Chociaż zdarzają się momenty w ciągu dnia, że przytłumiony mam ten zmysł.

Osłabienie też. Pogorszyła mi się wydolność oddechowa również. Wejście po schodach na 3 piętro jest ciężkie.

Przy chorobie schudłam 10 kg

071

Przez 3 dni straszny ból kości i mięśni, ból zatoki, ból gardła oraz temperatura 39 stopni po 3 dniach nagle ozdrowienie i wszystko zniknęło

072

Lekka duszność brak smaku węchu(nawet zmiana pampersa u dziecka była przyjemnością😊) ogólne osłabienie kilkudniowe. Po 4-5 dniach ustąpiło

073

Za pierwszym razem. Dreszcze przez dwa dni i lekkie osłabienie. Nie miałem testu ale miałem kontakt z chorymi około tydzień wcześniej.

Po kolejnych kontaktach odczuwałem się „nie wyraźny” przez jeden dzień później już wcale mnie nie brało. Aktualnie jestem na kolejnej kwarantannie. Na razie nic i oby tak dalej. Grupa krwi „0”

074

Przeszedłem w lutym roku ubiegłego. Złapałem w Hiszpanii. Dwa dni gorączki, później osłabienie około tygodnia. Brak węchu i smaku. Ogólnie pełna forma wróciła latem.

075

Chyba przeszłam rok temu , jeszcze przed pacjentem zero . Położyłam się do szpitala na diagnostykę przed operacją , i na moją salę trafiła pani , która zgłosiła się z powodu b.złego samopoczucia , potwornych bólów mięśni i kości … i w zasadzie nic więcej . Straciła węch i smak , ale myślała , że to od sterydów , które brała na te bolące mięśnie .

Pani po przebytym nowotworze piersi – z chemio i radioterapią . Dwa tygodnie po powrocie do domu rozłożyłam się z dzieciakiem – temperatura , osłabienie , bez większych ekscesów , ale brak sił utrzymywał się chyba z 6 tygodni . Na moje oko zaliczyłam covid

076

Grudzień 2019 ciężkie zapalenie płuc miesiąc leczenia potem niby Krztusiec zapalenie krtani A to był Covid dziś mam zniszczone serce

077

Wieczorem było mi zimno, następnego dnia o 5 rano nagła gorączką ale tak około 38 stopni. Po lekach nigdy nie chciała spadać do normalnej przez 4 dni tak było że bez leków od razu rosła. Do tego ból głowy jakby za nosem i oczami jakiego nie miałam jeszcze. Spanko było cały czas. Na badania mnie nie skierowali w październiku, ale pewniak, bo mój luby zachorował 12 godzin przede mną i on już stracił węch i smak

078

Ból głowy, ból żołądka, brak apetytu, zmęczenie, ból mięśni, ból zatok (początkowo myślałam, że to tylko zatoki) uczucie ,otumanienia, temp nie wyższa od 37,2°, problemy z wejściem na piętro schodami, duszący kaszel (dziwne uczucie 'kulki’ w gardle, ale inne niż angina).. było to początkiem listopada

na dzień dzisiejszy mam osłabioną kondycję i czasami „się zapominam”

079

Jestem w wysokim ryzyku a przeszedłem no mocniejsze przeziębienie i totalny brak smaku przez tydzień i węchu

080

We wrześniu, bóle mięśni, ogólne osłabienie, nieco kaszlu, dwa dni gorączki, brak węchu przez jakiś czas. Ogólnie w 4 dobie zaczęło ustępować, do dziś brak powikłań…ot tyle, czyli jak co roku, tyle, że tym razem po prostu nie czułem zapachów przez dłuższy czas…

081

Chyba jak większość osób, ogromne osłabienie, na nic sił nie miałam, spałabym naokragło. Powikłania odczuwam już 2 miesiące, zajechaną mam tarczycę a myślałam że duszność mam od płuc, tomografia pokazała co innego. Męczę się dalej, nagle, byle czym. Masakra jakaś

082

Ponad dwa miesiące temu. Brak smaku i węchu przez tydzień, ucisk w klatce piersiowej i promieniujący pomiędzy łopatki, głowa jak głaz, zawroty głowy, miałam często problemy z zaczerpnięciem głębszego oddechu. Zero gorączki, bez kataru i kaszlu. Od wyzdrowienia dokuczają mi stawy w kolanach, a że oba miałam kontuzjowane to się nie dziwię, że wlazło tam, dodatkowo zaczęła mi się po tym odzywać skolioza odcinka krzyżowego ten ból jest straszny jak mnie dopadnie.

083

Moja mama 61 lat, w lipcu zawal, migotanie przedsionków, dwa tygodnie przed zachorowaniem wylądowała w szpitalu z niewydolnością serca, przeszła bardzo łagodnie, lekkie mdłości, katar i drapanie w gardle, tata 71 lat bez innych chorób, gorączka po 39 stopni, bóle mięśnie, straszne mdłości i ból brzucha i tak 2 tygodnie mu się ciągnęło.

084

Astma oskrzelowa. Podarunek od covida. Kondycja i percepcja na poziomie pantofelka. Misz masz w głowie.

085

Ja jestem jeszcze na l4

Jak się dowiedziałam ze to COVID

Miałam skierowanie na o ginekologiczny na zabieg do szpitala.

Badanie przesiewowe

I plus

Tego dnia rano kasłałam trochę potem osłabienie ból mięśni stawów oczu głowy

Trochę kaszel i katar

Dzisiaj po 16 dniach dalej nie wejdę na 2 piętro .mam dwa przystanki a jeszcze w grudniu skakałam tabaty jak 18 stka .

Jeden dzień spędziłam na oddziale covidowym w Puławach

Warunki jak na wojnie

Smaku i węchu nie mam do dziś

Byłam przeciw szczepionce ale teraz się zaszczepię na bank . Jak już dojdę do siebie.

086

W niedzielę strasznie chciało mi się spać (nie mogłam zapanować nad tym) a w poniedziałek:temperatura 38°, palący i duszący kaszel, okropny ból nóg (uczucie miażdżenia), ogólny brak sił, słaby smak. W środę już tylko ból nóg i lekki kaszel. Kaszel trzyma się do teraz. (tydzień)

087

Moja babcia przeszła covid bezobjawowo, ale rtg wykazał zmiany na płucach. Po kilku tygodniach zapalenie płuc, antybiotyki, potem ciut lepiej, a później kolejne zapalenie płuc. Zmarła 3 dni temu.

088

u mnie najpierw mama-przyniosla z pracy (spożywczak), później tata a na końcu ja. Mama około 2tyg bez sil kaszel i gorączka, tata mniej niż tydzień to samo, ja przeszłam bez objawów oprócz braku smaku i węchu. Dziadkowie mieszkają na parterze i się nie zarazili, to najważniejsze

089

Mając astmę oskrzelową, przy stałym braniu leków przeszłam praktycznie bezobjawowo, nie licząc ciągłego osłabienia, potem bólu zatok i całej głowy przez około 3dni, plus utraty węchu i smaku wszystko było ze mną dobrze

090

Listopad. Przez tydzień lekki ból głowy i oczu, jak przy zatokach. Potem doszła gorączka, dreszcze, poty. Suchy, męczący kaszel i ucisk na piersi jakby ktoś mi cegły położył. Przeczulica skóry, spadek ciśnienia do 85/60. Ból mięśni, najgorszy w łydkach przy wstawaniu do toalety. Ból w dole pleców. Metaliczny posmak w ustach. A do tego depresja bo koszmarnie się czułam i myślałam, że umrę. Chorowałam 3 tygodnie i przez kolejne 3 byłam bardzo słaba.

091

Zaczęło się dość niepozornie, pierwszego wieczoru lekki ból gardła, następnego dnia lekki katar, zatkane zatoki, osłabienie i kompletna utrata smaku i zapachu, suchy kaszel i tak to w sumie trwało. Bez gorączki, ale ja akurat nigdy nie gorączkuje. Od czasu do czasu pobolewało mnie lekko w klatce piersiowej. Totalny spadek kondycji.

Mija jakiś miesiąc od pojawienia się pierwszych objawów ale smak i zapach nadal nie wrócił do końca, może w 30% coś czuje. Wkrótce planuje zrobić rtg płuc kontrolnie. To chyba tyle na teraz. Cieszę się ze miałam na tyle szczęścia ze przeszłam to łagodnie.

092

Gorączka, brak smaku i zapachu.

Przez długi czas po miałam kaszel taki duszący, nie mogłam spać na żadnej ze stron i do tej pory jak próbuje wziąć bucha z e fajki to nawet nie zdążę się zaciągnąć a już się dusze 😅 (nie jaram ogólnie, jednak wcześniej jak wzięłam bucha na imprezie to bez problemu, a teraz nie potrafię)

093

Osłabienie, straszne duszności, zwroty głowy, suchy kaszel który potem zrobił się mokry. Duszności trwały 4 dni. Osłabienie tydzień. Kaszel miesiąc w tym 2 tygodnie z krwią. Mąż jak przeziębienie. Córka gorączka, którą było ciężko zbić, suchy kaszel, ból oczu, osłabienie, ból brzucha , biegunka i krwotoki z nosa. Roczna córka katar.

094

Chorowałam w październiku, objawy mocnej grypy: ból mięśni, osłabienie, ból zatok lekki suchy kaszel, gorączka 38,6 brak węchu. Do dziś mam problem z węchem. Ciągle czuję dym papierosowy mimo, że to niemożliwe.

095

Wiem, że to śmieszne ale nie czuję w ogóle smrodu bąków, tak samo mam problem rozpoznać czy córka zrobiła w pieluchę 1 czy 2, czasami ledwo ledwo coś poczuje, a to już 2 miesiące po covidzie. Bardzo szybko się męczę, mam zadyszkę po wejściu na 1 piętro. Mama do tej pory nie czuję praktycznie w ogóle zapachów ani smaków

096

Od 1,5 tygodnia brak węchu i smaku. Zero gorączki czy bóli.. czasami rano boli mnie głowa, ale to na tyle. Choć tak długi brak węchu i smaku jest dość depresyjny

097

Sam przebieg zbliżony do przeziębienia, więc całkiem łagodnie. Jedynie dodatkowo całkowita utratą węchu. Jestem 2,5 miesiąca po i węch wrócił w jakiś 20% jedynie 😞

098

Nie jadłam dwa dni. Zero gorączki. Ale takie duszności jakbym miała umrzeć.

099

Wrażenie jakbym miała 40 gorączki a w rzeczywistości osłabienie,dreszcze ,ból głowy,mięśni i trochę gardła. Na szczęście niedługo,że trzy dni a potem do teraz w sumie mega osłabienie (miesiąc)

100

Moja koleżanka przechodziła i wszystko jest ok. Ona zdrowa i maluszek także. Węchu nie miała miesiąc czasu.

101

40 stopni gorączki maksymalnie udało się zbić do 38.7 i tak było kilka dni. Strasznie bolące ciało. Spadek wydolności, ekstremalny ból głowy, płuc. Brak smaku i węchu niestety do tej pory mało czuje. Temperatura znikła i wróciła do normy po miesiącu. Po covid rozwalona wątroba, przed covidem robiłem badania i było wszystko Ok 🙁

102

U mnie na szczęście było łagodnie

Lekkie bóle głowy, osłabienie, katar najbardziej mnie męczył i jeden dzień gorączka ok. 38,5 stopnia.

Teraz męczy mnie od czasu do czasu ból w płucach, szybciej się męczę plus ta mgła mózgowa (czy jak to się tam zwie 😞 )

103

Trzy dni temperatura 37.5, ból gardła. Po ustąpieniu powszego pojawiło się straszne zmęczenie (proste czynności sprawiały problem) i przez parę dni posmak spalenizny w ustach. Po zakończeniu izolacji – powrót do pracy i po tygodniu znowu L4 – męczyłem się tak, ze nie moglem funkcjonować. Teraz po dwóch miesiącach jest zdecydowanie lepiej, ale wejście na 2-3pietro wiąże się z zadyszka.

104

Październik, pierwsze dni tylko ból głowy, później pojawiła się temperatura, ból mięśni, zmęczenie, dreszcze i kaszel. Trzeciego dnia straciłam smak i węch, do dzisiaj nie odzyskałam w 100% (czuje smaki i zapachy ale słabiej). Do tego szybko łapałam zadyszkę i się męczyłam.

105

Jeden dzień temperatura > 38. Okropny ból głowy, takie jakby ściskanie obręczą. Bóle stawów, najbardziej krzyża. Mdłości – jakby pomieszać ciążę z kacem. Masakra 🤦🏽‍♀️ Okropne zmęczenie i senność. Kaszel przy głębokim wdechu. Ok tygodnia po pierwszych objawach nagła utrata węchu następnie smaku. I to mi jeszcze nie wróciło, a minął ponad miesiąc.

Długo też utrzymywało się zmęczenie. Wracałam z pracy i padałam. Ciężko mi powiedzieć, czy mam jakieś powikłania – często mnie boli krzyż.

I szybciej zadyszkę łapie.

106

Brak węchu, temp. 37.5, wysuszona śluzówka w nosie. Dużo spałam. Niechcemisizm.

107

No to zaczynam.

Od razu mówię, że nie robiłam testów bo im nie ufałam… a czasem nie było reakcji lekarza lub inne potrzeby… 🙁

1 raz

Styczeń/luty, chodź dopiero w marcu okazało się, że mógł być to Covid-19, a nie przeziębienie. Osoba z tym „podejrzeniem” jest osobom starszą ok.70 aktywna ruchowo i dość zdrowa. Za to z nami miała kontakt pośredni.

2 raz

Marcu/kwietniu.
Wszyscy mieliśmy drobne objawy, nic szczególnego. Można przypisać to do przeziębienia chodź wiem, że mieliśmy kontakt z zarażonym ale już nie pamiętam z kim

3 raz

Październik
Traaaagedia Zachorowała połowa naszej szkoły, ja i jeszcze jedna osoba z rodziny chodzimy do tej samej szkoły gdzie są osoby nawet spoza województwa. Większość osób co słyszałam miała podobne objawy.

U mnie zaczęło się od 2 dni biegunki, ale myślałam, że to przez wypicie alkoholu (mam wrażliwy żołądek i uczulenie na jęczmień). Ale okazało się że to nie to. Poprzez osłabienie organizmu alkoholem koronawirus uderzył we mnie jak głupi… Cały czas chodziłam osłabiona. Ciągle było mi zimno, miałam max 38° (na codzień mam ok. 35,5°C). Kaszel spowodowany obrzękiem gardła, katar, który spływał mi do gardła więc plułam smarkami (wiem miam, Smacznego 😉 ). Po kilku dniach doszły zawroty głowy i nie możliwość ustania. Ciągła senność. Węch miałam chyba osłabiony ale czułam koci mocz oraz smak wszystkiego.

Ale po tym razie zaczęłam mieć wyraźniej osłabiony węch.

4 raz

Teraz xD

Dodatnie testy ukazały się 2 współlokatorom, którzy mają:

– brak węchu i smaku ale powoli wraca po tygodniu

-duszności

-saturację i bicie serca w normie

-suchy kaszel, idący od oskrzeli lub tchawicy. Ewentualnie od suchego gardła.

– bóle mięśni

– ataki osłabienia – przy wstawaniu zastój tchu przy tym zawroty

– zmniejszony apetyt… nawet jak był smak i węch

– temperatura do 38° lub 38,5°

– kompletny brak energii, nawet na wstanie do wc. Zazwyczaj ukazuje się po tym brak węchu i smaku lub w trakcie. Taka ciekawostka z moich obserwacji znajomych i osób publicznych. 😉

Za to ja 4 dnia kontaktu z tymi osobami (powrotem do rodziny) dostałam uwaga…. tem. 37.2°C. Przypominam mam normalnie 35.5°, jak do dziś nie wiem.

108

Było mi przeraźliwie zimno i słabo. Wzięłam dodatkową dawkę Rutinoscorbinu i Neosine Forte oraz jednorazowo Grypex; zasnęłam. Obudziłam się bez objawów i na tym się one skończyły.
Tydzień lecę bez objawów wśród umierających covidowców, wspomagając się Neosine Forte i Rutinoscorbinem. A w razie wystąpienia rano kaszlu z powodu grzejników (mam od dziecka takie coś) inhaluje się solą fizjologiczną.

109

Lekka gorączka i osłabienie przez 3 dni . Raz w nocy złapał mnie dość mocny kaszel tak że nie mogłem złapać oddechu (ale bez dramatu)powtórzył się jeszcze raz (słabiej tej nocy ) tyle.

110

Tydzień wyjęty z życia, zaburzenia pamięci, wymioty, brak apetytu, problemy z koncentracją i równowagą, senność, ból oczu i zatok, drażnił każdy dźwięk, światło. 3 dni najostrzejsze objawy. Szybko przyszło, szybko poszło ale nadal mam dużą senność, problemy z mówieniem, zerowa kondycja

111

Październik. Temperatura ok 38,5. Ból oczodołów i głowy,mięśni, brak smaku i węchu,ogólne rozbicie,zatkany nos mimo braku kataru,dreszcze. Węch odzyskałam w pełni dopiero niedawno, również dziury w pamięci, urojone zapachy. Długo brak sił i zadyszka i oblewanie potem przy najmniejszym wysiłku.

112

Tata długo gorączka wahającą się pomiędzy 40 a 38, i kaszel, mama duszący kaszel i brak smaku i węchu, mnie na szczęście mnie nie rozłożyło i dwa dni pokaszliwałem, miałem z 2 razy dziennie nos tak sucho zatkany i brak węchu, który wracał z 4 tygodnie

113

Nie wiem czy to Covid, bo przechodziłam w lutym gdy jeszcze nie było testów: ból mięśni, nóg i pleców, łupanie w kościach i przeogromne zmęczenie. Stan podgorączkowy. Trzymało ok 2tyg. W tym samym czasie moja mama i teściowa – wg lekarza zapalenie oskrzeli, trzymało ok miesiąc.

Podejrzewam, że to mógł być Covid, ponieważ moja pracownica wróciła z nowego roku chińskiego z Wuhan 🙈 i też chora. Objawy takie jak u mnie i po tyg przyszła do pracy. Testy robiliśmy we wrześniu. Przeciwciał brak. Wg lekarza po pół roku może przeciwciał już nie być.

114

Początkowo 100 prc utraty węchu i smaku, 2 dni osłabienie, nadpobudliwość, nadmierna nerwowość i lęk a z nietypowych to uczucie mrowienia na rożnych częściach ciała np dłoni, pół twarzy, pośladku itd, uczucie mokra na skórze, po dłuższym czasie doszły chwilowe problemy z pamięcią, dodatkowo tzw „zawiechy”, drganie naczyń krwionośnych w spoczynku (tak to określam bo tak to odczuwam) , ale te nietypowe trwały krotko już jest dużo lepiej. Nie miałam gorączki a kaszel pojawił się po jakimś czasie. Kataru nie miałam ew był to mokry nos bez kataru. Dziwny ten koronawirus…

115

Zaczęło się od wodnistego kataru, kichania, bólu płuc przy oddychaniu, później 37,4-37,6 i 2 dni 38,6. Okrutny ból głowy i oczu, mega zmęczenie, nudności, biegunka, 2 razy zeszła mi (i mamie) błona śluzową z jamy ustnej, ból przy oddychaniu jakby się oddychało powietrzem co ma z minus 60stopni

116

Pierwszym objawem była biegunka a następnie katar, utrata węchu i smaku. Ogólne rozbicie, ból głowy, mięśni, pleców. Szczególnie dotkliwy w nocy.

Jeden dzień bardzo mnie mdliło. Byłam bardzo rozdrażniona, co chwile płakałam. Nachodziły mnie jakieś lęki i w ogóle nie mogłam się pozbierać.

Bez gorączki.

Idzie drugi tydzień po chorobie a węch i smak jeszcze nie wrócił 🤷🏻‍♀️🤷🏻‍♀️

117

Ból głowy, kaszel, duszność, ból między łopatkami, osłabienie, parę dni trochę kataru. A teraz już jako ozdrowieniec mam mgłę umysłową ewidentnie

118

Październik/listopad. Brak smaku, węchu, ból zatok i głowy. Raz pojawiła się dużą duszność. Do teraz brak smaku, węchu i najgorsza wciąż nawracająca temperatura do 37,5. To mi bardzo uprzykrza życie

119

1,5 tyg bez zapachu i trochę przytłumi y smak. Nic więcej. Jakoś w październiku. Powikłań nie zauważyłam

120

Koniec października. Gorączka 39 stopni tylko przez 2 dni. Problemy z oddychaniem, tak jakby ktoś mi na klatce piersiowej siedział ok.10 dni. Suchy kaszel i bóle stawów. W szczególności kolan i nadgarstków.

121

Jedynie utrata całkowicie węchu, leci 3 miesiąc a węch odzyskałam może w 30%, czuje tylko niektóre rzeczy ale nie tak intensywnie jak powinnam czuć, ale za to czuje rzeczy których fizycznie nie ma i jest to bardzo intensywne

122

Utrata węchu, przytkany nos, dwa razy 37 st., chociaż czułam się jakbym miała wyższą temperaturę, ospałość. Węch wrócił ale chyba nie w pełni. No i niestety mam fantomowy zapach dymu papierosowego.

123

Ja przez 3 dni miałam wysoką gorączkę ok 39 – 40 stopni. Straciłam węch i smak 2 dnia gorączki, do tego dochodzi duży ból oczu. Potem przez ok 2 tygodnie czułam duże osłabienie oraz miałam niskie ciśnienie ok 70/40. Mimo tego że minęły 2 miesiące nadal nie mam węchu. Generalnie zauważyłam też luki w pamięci, trudności w zachowaniu ciągu przyczynowo skutkowego oraz problemu w rozkodowaniu czytanego dłuższego słowa.

124

Zatkany nos, mocny katar, kaszel duszący, temp ok 3 dni 37,6-38.Dreszcze,zimne poty. Mocno dokuczliwy ból głowy, mocne osłabienie, ogólne rozbicie jakby wszystko bolało, brak smaku i węchu. Jak już wróciły to moja ulubiona dotąd kawa tak mi śmierdzi, że jej nie tknę. Wszystko trwało max 1,5 tygodnia

125

Ogromne osłabienie, Że nawet jak szłam do wc to byłam cała mokra, jakbym przebiegła maraton. Do tego zmęczenie i senność. Straszny ból pleców, że spać nie mogłam z bólu, okropny ból głowy przez 4 dni, za żadne leki nie pomagały. Z tego bólu już mi łzy leciały, bo nie mogłam wytrzymać. Ból stawów i mięśni. Utrata węchu i smaku na 4 dzień. Całkowity węch i smak wrócił mi po 1,5 miesiącu. Około 2 miesiące wracałam do „siebie”, żeby znów się czuć dobrze, jak przed covid. Nie życzę nikomu.

126

Za pierwszym razem straciłam smak i zapach, masakryczne osłabienie i bóle mięśni że dojście do toalety była jak wspinaczka w Alpach. Wszystkie objawy grypy nasilone dramatycznie. mam pylicę astmatyczną i każdy kaszel to walka o oddech. Drugi raz jak przechodziłam to tylko jednodniowe osłabienie oraz utrata węchu i smaku na lekko ponad tydzień 💁🏻‍♀️ nikomu tego nie życzę

127

Mój tata najpierw przez tydzień męczył się z biegunkami, nudnościami, bardzo mocnym osłabieniem o gorączką pod 40 stopni, po tygodniu zaczął się dusić, saturacja poniżej 85, szybko do szpitala. Po trzech dniach pomimo sterydów i tlenu, tata zaczął się dusić i szybko pod respirator, pod którym leżał dwa tygodnie.

Po wybudzeniu stwierdzono u niego zatorowość płucną, cukrzycę polekową, zakrzepy w łydkach oraz dwa duże krwiaki, w tym jeden tuż przy pęcherzu, który przysporzył nam bardzo dużo problemów. Tydzień po wypisaniu taty ze szpitala musiał wrócić, bo krwiak zaczął sprawiać problemy, założyli dren i okej.

Jednak tydzień później okazało się, że w tym samym miejscu zrobił się wielki ropień, więc natychmiast na blok operacyjny. No i cóż, przez to bieganie po lekarzach i szpitalach mama nabawiła się korony po raz drugi w ciągu dwóch miesięcy, więc święta spędziła w izolacji, ja na kwarantannie a tata w szpitalu. Ciekawa jestem co przyniesie dalszy czas.

128

Od 4 miesięcy brak węchu. Poza tym żadnych innych objawów. Nawet nie wiedziałam że jestem chory

129

Moja mama brak węchu i smaku do teraz (minął miesiąc), wymioty, biegunka, ból kości, mięśni i stawów, ból oczu i głowy. Mój tata brak węchu i smaku, ból gardła, a ja nie miałam tylko węchu. Nikt z nas nie miał gorączki.

130

Pierwsze 3 dni myślałem że to rwa kulszowa. 3. dnia doszła gorączka powyżej 39 i utrata węchu. Generalnie przez tydzień bóle mięśni/stawów i gorączka. Znajomi donosili, że 9-10 dnia następuje nawrót objawów.

Na szczęście mi się to nie przytrafiło. Jutro po raz pierwszy idę do pracy (2 tyg po skończonej izolacji) i jestem ciut przerażony bo póki co godzinny spacer to spory wysiłek (a 2 lata temu człowiek maraton przebiegł…). Węch nadal nie wrócił. Na styczeń jestem już zapisany na badania serca i ogólne sprawdzenie jak to na mnie wpłynęło.

131

Ból głowy nie do wytrzymania przez tydzień, mega osłabienie,utrata węchu i smaku na 10 tygodni i kaszel, który pojawił się po ok. tygodniu od zarażenia i do dziś mi towarzyszy

132

3 dni gorączki i bóle mięśni, jakbym na siłce zrobiła morderczy trening. Ciężko było do łazienki wstać. Potem już tylko lepiej, ale przez kilka tygodni czułam tylko odrobinę kwaśnego smaku (ale czy to była pomarańcza, czy kapusta kiszona, poznać mogłam już tylko po fakturze). Zapachów zero- do tej pory nie wiem, czy facet mi kupił ładne perfumy pod choinkę, bo nie jestem pewna, czy już wszystko czuję w 100% 😛

Teraz męczę się po wejściu na 2. piętro (wcześniej dopiero na 5. 😛 ) i zapominam imion i nazwisk ludzi, których znam.

133

Zaczęło się wszytko od skrajnego osłabienia, bólów głowy i zatok, bólów w klatce piersiowej, nudności, wymiotów, jadłowstrętu, tachykardi, drżenia ciała, kaszel, lekkie duszności. Po tym miesiąc zwolnienia, 2 wizyty na SOR. Wciąż jednak zostało mi to mega wyczerpanie ciała i nudności.

134

Ból mięśni, głowy i gardła

Kaszel, katar i brak sił totalny

Do teraz jeszcze pokaszluję i mam cholerną mgłę mózgową, przez którą często brakuje słowa którego chce użyć O dziwo gorączki nie miałem, max 37.2

135

Miałam końcem marca. 5 tygodni. Rano obudził mnie ból z lewej strony pleców, wieczorem gorączka. Przez kolejne dni gorączka nie spadała poniżej 41°C, czasami bezdech, skrzepy krwi w nosie. W piąty dzień lekki kaszel, omdlenia. Tydz osłabienia. Znów zaczął się kaszel, ból głowy, pieczenie w klatce piersiowej, problemy z oddychaniem i tak przez kilka dni. W drugi dzień bezdechu był ambulans – podawano mi tlen. Ogólne osłabienie organizmu.

Jak to wpłynęło na organizm. Schudłam z 3kg, wypadanie włosów, przez pół roku jakby obecność kłaczka w gardle. Wysiłek mnie nadal strasznie męczy. Ale daje radę i nadal pracuję w szpitalu.

136

Właśnie przechodzę covida. Na początku wysypka, ból głowy, oczu i ogólne osłabienie. Nic po za tym.

137

Moje objawy lekarz uznał, że wszystko od zatok.

Gorączka 38,5 przez ponad tydzień, ból mięśni, kości, nie mogłam patrzeć na światło, potężnie pragnienie wody, lekkie problemy z oddychaniem, zamykane zatoki, spałam w ciągu dnia po 20h, nie mogłam jeść, bo miałam uczucie, że za chwilę stracę wszystkie wnętrzności, nie byłam w stanie chodzić, ani trzymać telefonu.

Dodatkowo brałam antybiotyk na zatoki, tabletki na ból głowy, bo nie byłam w stanie nawet nią ruszać, A co dopiero wstać czy mówić i ból brzucha okropny. Po prostu piekło, te zatoki mnie wykończyły:) nie dostałam skierowania na test, za to moja mama, która z kaszlem tylko poszła do lekarza dostał Od razu. Miała pozytywny, więc byłam też objęta kwarantanna.

138

Właśnie przechodzę, 5 dzień od początku gorączki, ale 7 dni temu miałam objawy brzuszne. Dodam, ze w UK mamy teraz jakiś nowy szczep. Zaczęło się od porannego bólu brzucha, rozwolnienia – było tak przez dwa dni. Gorączka w porywach do 39,7. Bóle reumatyczne, metaliczny posmak w ustach, bóle oczu, bóle pleców. Dodam, ze jeszcze przed bólami brzucha był ból łopatki/ramienia.

W tej chwili Klucia w sercu, problemy brzuszne po każdym posiłku. Lekkie duszności dzień 1,2 I 3. Ogólne rozbicie I zmęczenie. Irytacja, upośledzenie pamięci ( ktoś już wspominał, ze Trudno znaleźć słowa ). Na początku także częstomocz. Ilekroć wyjdę z łózka, to sapie I mecze się szybko. W 5 dni poleciało mi 4kg.

139

Że jestem dodatnia dowiedziałam się z testów. W ciągu 10 dni izolacji jeden dzień jak przy grypie – łamanie w kościach, ból mięśni i głowy. Potem praktycznie żadnych objawów. Teraz, tydzień po izolacji, jakiś dziwny kaszel i zadyszka przy wchodzeniu po schodach i pod górki a poza tym nic innego.

140

Zaczęło się od kłucia w oku potem zapalenie spojówek, lekki stan podgorączkowy utrata węchu i zaburzenia smaku, spadek kondycji. Po miesiącu co jakiś czas nerwobóle takie że ledwo chodzę, ropa w oczach, rozregulowany cykl

141

Qrde , to ze mną było coś nie tak. Większosc (zdecydowana) straciła węch i smak. Ja miałem jazdę w drugą stronę – nadwrażliwość smakowa – normalnie otwarcie lodówki oznaczało sadomacho, węch b/ z.

Osłabienie takie, że podróż po domu odbywała się za pomocą „nawigacji ściennej”, kilka razy zbierałem się z podłogi, pozostał kaszel ale się już wykańcza😀😀😀

142

U mnie zaczęło się od bólu gardła i niewielkiego kaszlu jakby z krtani, potem wychodził jakby z niższych odcinków dróg oddechowych. Brak gorączki, bo niestety mam ten system zepsuty, tylko dreszcze, zimne kończyny, ból pleców. Ogromny ból głowy, nudności, wymioty w środku nocy. Wieczorem bolały mnie całe ręce, pyralgina nie pomagała.

Po tygodniu utrata węchu i smaku na około 10 dni. Zapchane zatoki, zatkane uszy, kaszel mokry, duszący przy mówieniu, rozsadzający ciśnieniem głowę. Szybkie bicie serca, osłabienie utrudniające każdą czynność

143

W grudniu gorączką, kaszel, duszność na 2 dni straciłam węch. Zakończyło się hospitalizacją na zakaźnym. Po covidzie mam przeczulicę skórną, bezsenność i bóle kręgosłupa które mnie wybudzają i dostałam nadciśnienia tętniczego

144

Zaczęło się w marcu, od 4 dni duszącego, suchego kaszlu. Ból mięśni i kości był nie do zniesienia. Przeraźliwe ciśnienie w oczach uniemożliwiało mi skupienie się na czymkolwiek, więc nawet podczas tego leżenia plackiem nie mogłam sobie umilić czasu jakimś filmem ani nic.

Utrata smaku i węchu, i tutaj najlepsze, dopiero z 2 miesiące temu zaczęłam go odzyskiwać, niestety chyba już nigdy nie będę czuć smaków jak sprzed choroby. Lekko podwyższona temperatura, na szczęście nie gorączkowałam.

Chorobę przechodziłam tak boleśnie, że nie ruszałam się z łóżka, a po tych 5. tygodniach dołączył jeszcze nieznośny ból tyłka. Po chorobie zostało wieczne rozkojarzenie, zmęczenie takie, że mogłabym zawsze i o każdej godzinie spać. Z wyników u lekarza jednak nic nie wynikło, podobno zdrowa jak ryba, mimo, że tak się nie czuję.

145

Lekki ból zatok przez 3dni i nagle się zorientowałam, ze brak węchu. W ciągu 10dni ze 3 razy incydenty zawrotów głowy nawet jak siedziałam i uczucie zmęczenia. Temp. Max 37,4 czyli żadna. Około 10 dni po izolacji zaczęłam się zapominać, brakujące słowa. Węch zaczął wracać po ok.5 dniach całkowicie wrócił po ok 5-6 tyg.

146

Ale znam osoby ,które były dość sceptycznie nastawione do sytuacji ,bytu Korony ,ale jak zachorowały ,to powiedziały jedno ze nikomu nie życzą (przeszły dość ciężko niby obeszło się bez pobyty na oddziale ,ale przebieg był uciążliwy ,gorączka utrzymująca się ponad tydzień nie do zbicia ,kaszel duszący i ogólnie osłabienie ) więc nie było ciekawie .

Znam takich którzy mieli tylko i wyłącznie utraty smaku węchu ,znam takich którzy byli na intensywnej terapii .Więc myślę że to nie jest tylko grupa 😕

147

W lutym 2020, obóz zimowy, padaliśmy jak muchy, wszyscy z infekcjami wirusowymi dróg oddechowych. Ja straciłam wtedy smak i węch, miałam gorączkę, kaszlało mnie chyba przez następny miesiąc po ustąpieniu innych objawów, a do teraz mam bardzo obniżona wydolność płucną i problemy z sercem

148

Ja przechorowałam dość ciężko. Na początku gorączka i złe samopoczucie, w piątej dobie pogorszenie, wysoka gorączka ból dosłownie wszystkiego, duszność, kaszel wymioty, biegunka, nie mogłam podnieść się z łóżka. Doszło do nadkażenia płuc, dostałam antybiotyk. Nie jadłam tydzień, powietrze to dosłownie łapałam, nie mogłam zrobić normalnego wdechu,odkrztuszałam różową wydzielinę i ten ból w lędźwiach a przy tym bezwład nóg. W sumie 11 dni w gorączce

149

W październiku zachorowałam zaczęło się od bólu nóg od kolan w dół doszły bóle mięśni, oczu i głowy. Wypadały włosy garściami piłam ok 6 litrów dziennie, omamy wzrokowe, duszność, rozkojarzenie, lęk. Kaszel, brak węchu i smaku do dziś.

Byłam chora w maju czyli w pierwszym strzale dostałam, ale trudno się dziwić służba zdrowia tak ma. U mnie zaczęło się od suchego kaszlu, nie miałam gorączki, bolał mnie każdy kawałek mojego ciała. Potem cały czas kaszlałam przez 2 tyg i odpluwałam białą wydzielinę z krwią.

Każde wyjście do toalety było jak wyprawa z dwoma przystankami. Mój mąż nie miał smaku i węchu i kaszlał z odpluwaniem białej wydzieliny bez krwi. Też był słaby koło tygodnia. Córka dwa dni kaszlała, ale córka była zaszczepiona przeciwko grypie.

Powikłania tzw. Mgła covidowa mówię i nagle mnie odcina od mózgu. Zapominam o czym mówiłam. Po 2 miesiącach zaczęły mi wychodzić włosy garściami.

150

Tydzień przed pokasływanie. 1 dzień silny ból głowy, dreszcze. Od 2 do 14 bardzo silne zmęczenie połączone ze snem, zawroty głowy i wymioty, brak węchu i smaku. Kondycja psychiczną też słaba. Ogólnie naprawdę nieciekawe 3 tygodnie. Po ponad miesiącu od powrotu do zdrowia nadal odczuwam zmęczenie.

151

U mnie skończyło się szpitalem.

Obudziłam się w nocy telepiąc się z zimna, temp. 39,7 potem poty zbijanie gorączki. Po kilku godzinach wracała maksymalna była 40,2. Gorączka była przez prawie tydzień. Ból dosłownie wszystkiego jakby ktoś hak wbił w nogę i próbował wyrwać mięsień , i tak całe ciało. Najpierw wszystko śmierdziało jak na wysypisku a potem nagle straciłam węch i smak. Wymioty biegunka ból oczu głowy ZERO SIŁ do toalety prowadził mnie mąż …. on też chorował ale łagodniej. Traciłam przytomność saturacja 65 serce 160 . Mąż wzywał karetkę przyjechali naszprycowali czym mogli w karetce 5,5 godziny objazd po szpitalach i powrót bo niema miejsc…. karetka była 3 razy, ludzie w karetce przecudowni robili co mogli . Potem szpital 10 dni . Tu piłam po 8 litrów wody dziennie takie pragnienie . W sumie chorowałam miesiąc.

Teraz szybko się męczę zapominam bóle stawów zatrzymanie miesiączki. Uszkodzone serce, problem z nerkami . Chodzę od lekarza do lekarza ….. kiedy pytam czy to przejdzie i kiedy to mówią niestety nie wiemy my się teraz na was uczymy o powiklaniach . To jest początek jak by covid był 10 lat to co innego a on jest rok…..…

152

Początek uczucie zimna, potem dreszcze. Przez kilka dni stan podgorączkowy, kilka razy wysoka gorączka i ból głowy. Brak apetytu.
Tak około tygodnia to trwało. Teraz już jest dobrze, tylko ogromne osłabienie. Brak sił.

153

Ja z końcówką września słabo się czułam. Kolo godziny 16/17 byłam ledwo żywa, a przy 12h pracy było to jeszcze bardziej meczące. Potem urlop czułam się dużo lepiej i jakoś w połowie października wróciłam do pracy. Przepracowałam może 5 dni i zgłosiłam się do lekarza. Wtedy zaczęła się temperatura i dreszcze.

Węch co dziwne wrócił (normalnie węchu nie mam przez przewlekle zapalenie zatok) ale wszystko dziwnie pachniało. Smaku nie straciłam, ale jedzenie stało się wręcz ohydne. Miałam tez praktycznie zerowy apetyt. 2 tygodnie L4 z podejrzeniem covida (zwolnienie z LuxMedu – informowali mnie o wizycie u rodzinnego i zrobieniu badan).

W ciągu tygodnia od zwolnienia temperatura podniosła się do niecałych 40 stopni. Kaszel, zero kataru, brak duszności (jestem astmatyczka). Temperatura pojawiała się tylko późnym popołudniem, wieczorami i nocą. Przy trzecim dniu tej wysokiej gorączki pojawiły się tragiczne bóle mięśni.

Nie byłam w stanie się ruszyć, a drgniecie palca sprawiało ze wyłam z bólu. Tak przemęczyłam ssię około 3/4 dni i zaczęło mi się polepszać. Temperatura spadła, przestałam mieć dreszcze, bóle mięśni ustały, nie wypacałam już wiader wody. Pozostał kaszel. Wtedy udało mi się złożyć deklaracje w przychodni i skontaktować się z lekarzem rodzinnym od którego dostałam skierowanie na testy.

Ogółem do zrobienia testu byłam na zwolnieniu ok 2tygodni. Po zrobieniu testu było już tylko lepiej i po 2 tygodniowej kwarantannie całkowicie odżyłam. Kaszel utrzymywał się do około tygodnia po kwarantannie.

Ze skutków ubocznych zauważyłam ogromne ilości wypadających włosów i to ze zdecydowanie szybciej się mecze. Astma jest stabilna (mało dawała o sobie znać nawet gdy męczył mnie kaszel) ale i tak muszę iść do swojej lekarki. Z zatokami byłam u lekarza wiec sterydy wrodziły.
Dodam ze mama przechorowała podobnie ale zdecydowanie krócej (okolu tygodnia).

Tata natomiast miał 3 dni wysoka temperaturę i to wszystko. Włosy wypadają nam wszystkim. Rodzice z rożnymi innymi dolegliwościami zaczęli chodzić po lekarzach – zobaczymy co pokażą badania.

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments