Byłam niesfornym dzieckiem

Mając 4 lata jako bardzo aktywne dziecko skakałam po tapczanie, mama cały czas mi zwracała uwagę, że mam nie skakać, bo zrobię sobie krzywdę. Finał rozcięty podbródek szybką akcją szpital, szycie i do domu.

2 tygodnie później mój tato zabrał swoją córeczkę do lasu na sanki. I mówi Nika jak będziesz zjeżdżać omiń to drzewo musisz skręcić nóżkami. Oczywiście najpierw zjechał ze mną kilka razy pokazując jak mam to zrobić.

Pamiętam, że mówiłam, że na pewno dam radę 🙆‍♀️😅

Nie dałam, przyfansoliłam w to drzewo dokładnie w zagojone miejsce po szyciu sprzed 2 tyg..

Tata szok, krew się lała, przykładał mi śnieg do twarzy i pędzi ze mną do mamy w auto i do szpitala.

Później pamiętam jak już na stole, jak próbowali mnie zszyć darłam się wniebogłosy, że chce mi się siku – siku mi się chce! Panie doktorze chce mi się sikuuuuuu i widzisz zesikałam się 🙈🤭😆🤷‍♀️

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments