Ból kręgosłupa i czepiająca się madka

Oddział ortopedyczny. Leżałam na sali po operacji kręgosłupa. Po 3 dniach dorzucili do mnie matkę z dzieckiem (3-4 lata miało). Ogólnie dziecko spoko, nie przeszkadzało mi, fajne grzeczne i w ogóle.

Hitem była matka.

Przeszkadzało jej to, że co 3-4h przychodzą do mnie pielęgniarki podać mi leki przeciwbólowe (jeśli ktoś miał operację kręgosłupa to wie co to za ból, a dla tych, co nie wiedza, jeśli ktoś miał kolkę nerkową pomnóżcie ten ból razy 100, wiem bo również miałam ją, a jeśli ktoś jej nie miał no to, każdy chociaż raz w życiu uderzył się w mały palec u stopy, ból potworny, pomnóżcie ten ból razy 10000), a ona nie chce, żeby budziły jej dziecko jak śpi.

(Spało i w dzień i w nocy).

To mi potem już tak głupio było, że nie wołałam pielęgniarek o leki i męczyłam się z bólem i ryczałam w poduszkę. Potem przyszły sprawdzić, czy wszystko okej, to dały mi leki a ją opierniczyły z góry na dół xd (miałam 14 lat więc bałam się odezwać i jej coś powiedzieć xd), jak moi rodzice przychodzili to ona miała problem, żeby wyjść żeby mama mogła mnie przemyć (nie mogłam wstawać i siadać więc miska z wodą i gąbka i mnie mama myła), bo przecież zrobimy krzywdę jej dziecku XD

Jak po tygodniu miałam już gorset (żeby mi kręgosłup podtrzymywał), mogłam siadać (na razie siadać), to jak chciałam zjeść czy iść do łazienki (musiałam przez pierwsze 2-3 dni na wózku jechać) albo najzwyczajniej w świecie usiąść, żeby odleżyn nie dostać, to musiała mi pomagać pielęgniarka usiąść, a potem założyć ten gorset, to też problem ze te pielęgniarki latają xd

Po tym czasie jak już mogłam chodzić (z tym gorsetem), nadal musiały mi pielęgniarki pomagać przy zakładaniu i chodzeniu na początku. To też problem tym razem taki, że mi poświęcają więcej czasu niż jej XD

Całe szczęście wyszłam.

Ps. Pielęgniarki jej zwracały uwagę, lekarz i moi rodzice. Nic nie docierało.

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments