Babcia i koperta

Były lata 90. Babcia zajmowała się swoim chorym bratem. Opieka była bardzo ciężka bo przez demencję brat robił okropne rzeczy(nosił pampersa i był totalnie nie samodzielny).

Gdy wylądował w szpitalu babcia odetchnęła z ulgą,ze trochę odsapnie. Niestety po dwóch dniach ordynator stwierdził,ze wypisujemy.

Babcia wpadła na chytry plan,ze da kopertę i poprosi żeby brat chociaż jeszcze tydzień został. Jak pomyślała tak zrobiła.

Poszla do ordynatora położyła kopertę wyjaśniła co i dlaczego. Ordynator pokiwał głową stwierdził nie ma problemu i babcia wyszła. Nie minęło piec sekund wybiega ordynator macha koperta i krzyczy pani Krystyno coś pani zapomniala.

Babcia macha rękami nie nie,jest dobrze i szybko ucieka w stronę schodów. Na klatce dopada ją ordynator,wciska kopertę i momentalnie się ulatnia. Babcia zrezygnowana otwiera kopertę żeby przełożyć pieniądze do portfela a tam rachunek za prąd 😂.

Może ci się spodobać również
Powiadom o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments