Opowiem Ci zdarzenie. Zatrudniałem więźniów w DPSie. Było upalne lato. Marcin miał 34 lata, stara recydywa, patologia, długi wyrok. Twarz z takich co w ciemnej uliczce przyprawiają o szybki atak paniki. Kwadratowa szczęka, usta zaciśnięte, oczy jak sztylety. Przystojny brunet. Z czujnym wzrokiem. To…
Czytaj więcej...
Mając za rodziców lekarza i pielęgniarkę znam sporo ciekawych historii zatem stopniowo będę się nimi dzielił. Na pierwszy ogień historia jak dobrze pamiętam z początków pracy mojego ojca gdy jeździł jako lekarz w karetce w latach 90, pogotowie mieściło się wówczas w sąsiednim mieście i stałymi…
Czytaj więcej...
Pamiętam jak kiedyś tak o dla "dla jaj" dziewczyna wieczorem pomalowała mi swoim RÓŻOWIUTKIM lakierem paznokcie u nóg. Potem wyszliśmy do znajomych i pech chciał(!), że AKURAT wtedy schodząc po schodach dobrze już znieczulony. Źle mi się stanęło (złamałem trzy kości śródstopia). No i…
Czytaj więcej...
Mąż długo mi wypominał pewno historię, ale co tylko o tym pomyśle to ryję jak głupia. W jesiennym okresie mąż miał uciążliwy kaszel i wiedziałam, że tylko Mucosolvan mu pomoże. Mieliśmy cienki okres więc o kupnie nie było mowy, ale mama miała całą butelkę. Oczywiście nie było problemu, żeby nam…
Czytaj więcej...
Ciąża, po terminie już pojechałam do szpitala. Na następny dzień zadzwoniła do mnie koleżanka, że wylądowała na sorze i czy zejdę do niej pogadać, bo samej jej tam smutno - też ciężarna. No to poszłam, pijemy czekoladę z automatu i rozmawiamy. Czuje jak bardzo zbiera mi się na bąka. Poczekalnia…
Czytaj więcej...
Robie przyjecie typowemu pacjentowi oddziału med-surg na zachodzie Europy. Pacjentka X młoda, bezrobotna, żyjąc w czymś na ksztalt domu opieki, na wozku. Kręgosłup złamany po libacji alkoholowej wiec porusza się na wózku, palącą, cukrzyca, wcześniej przyjmująca narkotyki dożylnie, lista ciągnie się…
Czytaj więcej...
Mój somsiad kiedyś po tym jak niedopałek prawie całkowicie spalił jego domek, został przetransportowany do szpitala na przegląd. W szpitalu chcieli doprowadzić go do ładu - bardzo im współczuje, bo koleś pokłócił się z wodą i mydłem z 20 lat temu. Tak więc... skarpety schodziły mu razem z…
Czytaj więcej...
Po wypadku leżałam na oddziale rehabilitacji neurologicznej. Wśród pacjentów na oddziale przebywał pan o wdzięcznym nazwisku Jelito. Pan Jelito każdego dnia w godzinach popołudniowych wypróżniał zawartość swoich bebechów i ze znajdującej się w pampersie masy plastycznej tworzył tzw kałkulki.…
Czytaj więcej...
Dostałam swego czasu od ginekologa receptę na doustny antybiotyk i globulki dopochwowe . Mam problem z połykaniem dużych tabletek, a niestety dopiero po przyjściu do domu zorientowałam się, że już kiedyś miałam ten antybiotyk i tabletki są ogromne... Do ginekologa daleko i nie tak łatwo się…
Czytaj więcej...
Może nie jestem lekarzem, ale pochwale się moimi historiami z pobierań krwi. ⚠️Na końcu może być zabawnie⚠️ Od małego się bałam. Nawet nie wiem dlaczego jeśli nie miałam z tym złych wspomnień. Pamiętam jak kiedyś gdy miałam może około 8 lat poszłam na pobranie. Miła lekarka kazała mi się położyć…
Czytaj więcej...
Miesiąc w szpitalu, lekarze w szoku, bo nie potrafili unormować mu cukru, jak jest już fajnie, to znów 300 cukier. Pojechałam do taty w niedzielę, w odwiedziny, leżał na sali z pacjentem niechodzącym. Pacjent ten poprosił tatę o podanie cukierka z szafki. Tata, odsunął szufladę a tam cała…
Czytaj więcej...
Potrzebowałam konsultacji u dobrego ginekologa. Najlepszym, jakiego polecano na Śląsku, gdzie mieszkałam, był pewien bardzo znany i wychwalany lekarz, który przyjmował w godzinach wieczornych. Zasada była taka, że się przyjeżdżało na 19ą, "stawało" w kolejce i czekało. Gabinet mieścił się w…
Czytaj więcej...