Rejestracja, przychodzi pacjentka ... P: dzień dobry ja do pani doktor....Lewandowska Ja: Walendowska P: Lewandowska Ja: nie nie, Walendowska... Pacjentka lekko zirytowana: Lewandowska Ja: ale Pani doktor nazywa się Walendowska... P: tak wiem, ale ja się nazywam Lewandowska !…
Czytaj więcej...
Jako pracownik administracji czasami trzeba było zastąpić panią z informacji jako, ze informacja podlegała pod mój działa. Siedzę sobie ja (wtedy 25 lat) w tej informacji. Przychodzi pan. Starszy. Pyta gdzie izba przyjęć. Jako że są różne w zależności od oddziału to grzecznie zapytałam „na jaki…
Czytaj więcej...
Mój Św. Pamięci Dziadek był lekarzem i jak to za PRLu bywało, był "wydelegowany" na 2-3 dni w tygodniu z Warszawy do wioski pod Grójcem, by pełnić "służbę ku chwale Narodu". Jesienią (lata 70te), przyszedł do niego pacjent i mówi, że: "Macica go kłole!" 🧐 Na co dziadek, że: "Ale Pan nie ma…
Czytaj więcej...
Śmiejemy się z pacjentów, którzy nie znają nazewnictwa itp, a jakie my błędy czasami popełniamy ?? Oddział ginekologii Wpada do gabinetu ordynator z wypisem po wizycie kontrolnej pacjentki po taśmie Ordynator: Zobacz co napisałaś Ja: Ale gdzie ? O: czytaj wypis Ja: (epikryza) Xx…
Czytaj więcej...
Miałem jakieś 5-6 lat i tata przywiózł mnie z przedszkola. Mróz ok - 20. Tata wprowadza samochód do garażu a ja patrze a na metalowym trzepaku lód...no cóż, tak...polizałem go...i tak niestety język przymarzł do trzepaka... Zanim tata wyszedł zobaczył, zastanowił się co zrobić, pobiegł do domu i…
Czytaj więcej...
Mając 4 lata jako bardzo aktywne dziecko skakałam po tapczanie, mama cały czas mi zwracała uwagę, że mam nie skakać, bo zrobię sobie krzywdę. Finał rozcięty podbródek szybką akcją szpital, szycie i do domu. 2 tygodnie później mój tato zabrał swoją córeczkę do lasu na sanki. I mówi Nika jak…
Czytaj więcej...
ODC 1. WIĘCEJ SZCZĘŚCIA NIŻ ROZUMU - W ostatnią sobotę mój narzeczony rąbał drewno, ja jako "silna i niezależna" 😆 chciałam mu pokazać, że też bym to drewno porąbała. Wzięłam siekierę, zamachnęłam się, mój narzeczony tylko zdarzył powiedzieć "uważaj na nogi",- i skubany wykrakał, bo zamiast w…
Czytaj więcej...
Ja ogólnie byłem dzieckiem wojny, zawsze coś przecięte, zawsze strupki itd. Jak byłem gnojkiem, jakoś 6/7 lat, wracałem skądś z mamą, spotkaliśmy sąsiadkę o czymś tam zaczęły rozmawiać, podszedł kumpel, pogadał ze mną i że idziemy na czereśnie. Drzewo rosło może z 2,3 metry od miejsca spotkania…
Czytaj więcej...
W sumie jak już wchodzimy na tematy różnych, dziwnych przypadków to... Czy zdążyło się komuś z Was poparzyć pizzą? Oczywiście mowa o takim większym poparzeniu, a nie standardowe "ała, huuhuuu, huuuuuu gorące ku*"*cze"? Ja do tej pory zastanawiam się jakim cudem poparzyłam sobie całą dolną…
Czytaj więcej...
Kiedy miałam 8 lat wpadłam pod samochód. Wakacje, burza... z koleżanką przebiegałyśmy na migającym zielonym. Ona zdążyła, ja nie... Uderzył we mnie, miał 70 na liczniku (info od policji). Odleciałam 15 m... Pamiętam jak kierowca przykrywa mnie kurtka i dzwoni po karetkę, później jak…
Czytaj więcej...
Spotkaliście się z osobami opornymi na mycie. Sytuacja wyglądała tak. Miałem mieć operację. Przyjęcie dzień przed planowym terminem zabiegu. Wieczorem przychodzi piguła. Wręcza mi i mojemu sąsiadowi mydło. Panowie tu macie takie mydło co zabija bakterie, jest zalecane przed zabiegami…
Czytaj więcej...